Przemysław Cuske. Bieżąca sytuacja szczepień w Polsce [2017]

Jak zwykle znakomity wykład Przemysława Cuske, który nie tylko przedstawia sytuację, ale podaje praktyczne sposoby walki z urzędniczym terrorem i bezprawiem. Czas wreszcie przestać zachowywać się jak strwożone owce i przejąć inicjatywę pamiętając, że atak jest najlepszą formą obrony.

  1. Nigdy nie deklaruj, że nie szczepisz, bo od razu staniesz się antyszczepionkowcem i ściągniesz tym na siebie kłopoty ze strony sanepidu.
  2. Nigdy nie podpisuj „świadomej odmowy szczepienia”. Nie dość, że to jest niezgodne z prawem (!), to jeszcze natychmiast ściągnie na ciebie problemy z sanepidem.
  3. Nie masz obowiązku szczepić dziecka zgodnie z urzędniczym kalendarzem. Ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi i Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 18 sierpnia 2011 r. w sprawie obowiązkowych szczepień ochronnych nie nakładają obowiązku szczepienia zdrowego dziecka w określonym terminie, więc masz czas od pierwszej doby do 19 roku życia dziecka. To Ty i tylko Ty decydujesz, czy i kiedy tego dokonasz (po ukończeniu przez dziecko 19 lat kończy się wakcynologiczny terror).
  4. Urzędnik nie ma prawa decydować o terminie poddania zdrowej osoby jakiemukolwiek zabiegowi medycznemu.
  5. Jeśli otrzymasz pismo z sanepidu lub z urzędu wojewody ponaglające do szczepień wysyłasz pismo imienne do tego urzędnika, który się tam podpisał, z zapytaniem o szczepionkę, np. jakie prace naukowe przedstawiają dowody na jej pełne bezpieczeństwo i skuteczność, jakie mogą wystąpić powikłania i jak są częste, jakie są korzyści ze szczepienia i skutki uboczne, jaka jest odpowiedzialność urzędnika, lekarza lub państwa za powikłania itp. Nigdy się nie zdarzyło, żeby urzędnik odpowiedział, zwłaszcza wyczerpująco, na te pytania, a ma taki obowiązek, dlatego piszemy wniosek do sądu administracyjnego ze skargą na urzędnika, że nie udzielił odpowiedzi na nasze pytania.
  6. Urzędnik nie ma prawa nakazać poddania się zabiegowi, a wojewoda nie ma prawa wystawić wniosku o ukaranie grzywną przed upłynięciem terminu wykonania obowiązku (powtórzę – masz czas do 19 roku dziecka). Jeśli to robią łamią prawo, więc pozywamy ich do sądu.
  7. Rodzic ma prawo odmówić szczepienia dziecka, bo tylko rodzic, a nie urzędnik czy lekarz, decyduje o tym w jaki sposób dba o zdrowie swojego dziecka i to definitywnie kończy sprawę i ucina wszelką dyskusję. Jeśli lekarz przymusza do szczepienia, a zwłaszcza jeśli drze mordę na rodziców łamie prawo. W takim przypadku piszemy skargę na lekarza do przychodni. A ja radzę zawsze chodzić do przychodni z dyktafonem i nagrywać drani, żeby mieć niezbity dowód ich chamstwa i pazerności (bo to nie wynika z troski o dobro dziecka, a jedynie z pożądliwości grubej kasy, jaką dostają od karteli farmaceutycznych za 100-procentową wyszczepialność).

Wywiad Jona Rappoporta z „dr Markiem Randall’em”, byłym naukowcem pracującym nad szczepionkami

Mark w ostatnim dziesięcioleciu przeszedł na emeryturę. Mówi, że jest „zdegustowany tym czego dowiedział się o szczepionkach”. Jak wam wiadomo, od początku http://nomorefakenews.com/, walczyłem z nienaukowym, niebezpiecznym założeniem dotyczącym bezpieczeństwa i skuteczności szczepionek. Mark był jednym z moich źródeł. Jest trochę niechętny by się wypowiadać, nawet anonimowo, ale w związku z obecnym trendem wprowadzenia obowiązkowych szczepień – pod groźbą kary takiej jak kwarantanna – zdecydował się przerwać tę ciszę.

Żyje spokojnie jako emeryt, ale, podobnie jak innych, którzy byli moimi informatorami, dręczyło go sumienie z powodu pracy jaką wykonywał. Mark jest dobrze poinformowany o sprawie prawdopodobnych celów kartelu farmaceutycznego – depopulacji, kontroli umysłu i ogólnego ogłupiania społeczeństwa.

www.whale.to/v/rapp.html

http://www.alternative-doctor.com/vaccination/rappaport.htm

Jon Rappoport: Kiedyś byłeś pewien, że szczepionki były znamienną cechą dobrego leczenia.

Mark Randall: Zgadza się. Pomagałem w stworzeniu kilku z nich, ale nie powiem, których.

JR: Dlaczego nie?

MR: Chcę zachować swoją prywatność.

JR: Myślisz, że miałbyś problemy gdybyś coś powiedział?

MR: Mógłbym stracić emeryturę.

JR: Na jakiej podstawie?

MR: Podstawa nie jest ważna. Oni mają sposoby stwarzania problemów, zwłaszcza jeśli byłeś kiedyś członkiem Klubu. Znam jedną czy dwie osoby, które śledzono, nękano.

JR: Nękano przez kogo?

MR: FBI.

JR: Naprawdę?

MR: Tak. FBI stosowało różne preteksty. Możesz być sprawdzany przez IRS (urząd podatkowy).

JR: Tyle jeśli chodzi o wolność wypowiedzi.

MR: Należałem do „grona zaufanych”. Gdybym teraz zaczął sypać nazwiskami i formułować specyficzne oskarżenia, mógłbym znaleźć się w wielkim kłopocie.

JR: Z jakiego dokładnie powodu możesz być nękany?

MR: Szczepionki są ostatnim bastionem nowoczesnej medycyny. Są najlepszym uzasadnieniem dla jej całego „geniuszu”.

JR: Czy według ciebie powinniśmy mieć wybór czy chcemy się szczepić?

MR: W kwestii politycznej, tak. W kwestii naukowej, ludzie powinni otrzymać informacje, by dokonać właściwego wyboru. Jedna sprawa, to mówienie o właściwym wyborze. Ale jeśli jest tyle kłamstw, jak możesz wybrać? Również gdyby FDA zarządzana była przez uczciwe osoby, te szczepionki nie otrzymałyby licencji. Wymagane byłyby dalsze badania.

JR: Niektórzy historycy medycyny twierdzą, że zmniejszenie liczby ogólnej chorób nie było skutkiem szczepień.

MR: Wiem. Długo ignorowałem ich pracę.

JR: Dlaczego?

MR: Bałem się tego, czego mógłbym się dowiedzieć. Opracowywałem szczepionki. Mój byt zależał od tej pracy.

JR: I co dalej?

MR: Przeprowadziłem własne śledztwo.

JR: I jakie wyciągnąłeś wnioski?

MR: Liczba chorób spadła ze względu na lepsze warunki życia.

JR: Jakie warunki?

MR: Czyściejsza woda. Zaawansowany system kanalizacji. Odżywianie. Świeższe produkty spożywcze. Spadek biedy. Bakterie mogą być wszędzie, ale jeśli jesteś zdrowy, nie zachorujesz tak szybko.

JR: Jak się poczułeś kiedy skończyłeś swoje śledztwo?

MR: Byłem zrozpaczony. Zdałem sobie sprawę, że pracowałem w sektorze opartym na kłamstwach.

JR: Czy niektóre szczepionki są bardziej niebezpieczne od innych?

MR: Tak, np. DPT (dyfteryt+koklusz+ tężec). MMR (odra+świnka+ różyczka). Ale niektóre partie tej samej szczepionki są bardziej niebezpieczne od innych. Moim zdaniem wszystkie szczepionki są niebezpieczne.

JR: Dlaczego?

MR: Z kilku powodów. Działają ujemnie na system odpornościowy człowieka. Tak naprawdę mogą przyczynić się do wywołania choroby, przed którą miały go chronić. Mogą wywołać inne choroby od tych, którym miały zapobiec.

JR: Więc dlaczego pokazuje się nam statystyki, które mają udowodnić, że szczepionki odnoszą sukces w zapobieganiu chorobom?

MR: Dlaczego? By dać iluzję, że te szczepionki pełnią pożyteczną rolę. Jeśli szczepionka hamuje widoczne symptomy chorób takich jak świnka, wszyscy myślą, że jest bardzo dobra. Ale, szczepionka może uszkodzić czyjś system odpornościowy. I jeśli wywoła inną chorobę – powiedzmy, odrę – ten fakt jest ukryty, ponieważ nikt nie uwierzy, że to z powodu szczepionki. Nie zwraca się uwagi na związek między szczepionką i chorobą.

JR: Mówi się, że szczepionka przeciwko ospie zlikwidowała tę chorobę w Anglii.

MR: Zgadza się. Ale kiedy badasz dostępne statystyki, dostajesz inny obraz.

JR: Jaki obraz?

MR: W Anglii były miasta, w których nieszczepieni nie zachorowali na ospę. Były miejsca, gdzie miała miejsce epidemia wśród właśnie zaszczepionych. A wtedy już zmniejszała się ilość zachorowań na ospę, zanim wprowadzono szczepionkę.

JR: Więc mówisz, że przedstawiono nam fałszywą historię?

MR: Tak. Właśnie o tym mówię. Ta historia wymyślona została po to, by przekonać ludzi, że szczepionki są bezpieczne i skuteczne.

JR: Pracowałeś w tych laboratoriach, w których ważna jest absolutna czystość.

MR: Opinia publiczna wierzy, że te laboratoria, te miejsca produkcji są najczystsze na świecie. Ale to nie jest prawdą. Skażenia zdarzają się cały czas. Do szczepionek mogą się wkraść różne zanieczyszczenia.

JR: Na przykład małpi wirus SV40 dostał się do szczepionki przeciwko polio.

MR: Zgadza się, tak się stało. Ale nie to miałem na myśli. Małpi wirus dostał się do szczepionki ponieważ robiono ją z nerek małp. Mówię o czymś innym. O faktycznych warunkach laboratoryjnych. O pomyłkach. O błędach zaniedbania. SV40 został później znaleziony w guzach rakowych – to właśnie nazwałbym problemem strukturalnym. Było to zaakceptowaną częścią procesu produkcji. Kiedy używasz małpich nerek, otwierasz drzwi bakteriom, nie wiedząc o tym, że w nich są.

JR: W porządku, ale pomińmy na chwilę różnicę między różnymi rodzajami zanieczyszczeń. Jakie zanieczyszczenia odkryłeś w ciągu wielu lat pracy nad szczepionkami?

MR: Dobrze, wymienię te, które sam wykryłem, i te wykryte przez moich kolegów. To nie jest pełna lista. W szczepionce Rimavex na odrę znaleźliśmy kurze wirusy. W szczepionce polio znaleźliśmy acanthamoeba, tzw. zżerającą mózg’ amebę. Simian cytomegalovirus (małpie mikroorganizmy) w szczepionce polio. Wirus simian foamy w szczepionce przeciw rotawirusom. Wirusy ptasiego nowotworu w szczepionce MMR. Różne mikroorganizmy w szczepionce na wąglika. W kilku szczepionkach znalazłem niebezpieczne inhibitory enzymów. Wirusy kacze, psie i królicze w szczepionce na różyczkę. Wirus ptasiej białaczki w szczepionce przeciwko grypie. Pestivirus (wywołuje świńską gorączkę) w szczepionce MMR.

JR: Powiedzmy sobie szczerze. To są skażenia, które nie mają nic wspólnego ze szczepionkami.

MR: Zgadzam się. I jeśli spróbujesz oszacować szkody, jakie te skażenia mogą wywołać, nie wiemy tego na pewno, ponieważ albo nie wykonano badań w tym zakresie, albo nie były wystarczające. To jak gra w ruletkę. Podejmujesz ryzyko. Również, o czym ludzie nie wiedzą, że niektóre szczepionki polio, szczepionki adenowirus (choroby górnych dróg ukł. oddechowego), różyczka i hep A (WZW A – zapalenie wątroby typu A) i odra, zrobione były z tkanek z abortowanych płodów. Znalazłem coś, myślałem, że to były bakteryjne fragmenty i wirus polio w tych szczepionkach od czasu do czasu, które mogły pochodzić z tkanek płodów. Kiedy szukasz skażeń w szczepionkach, możesz znaleźć coś zagadkowego. Wiesz, że to nie powinno tam być, ale nie wiesz dokładnie co to jest. Znalazłem coś, co wierzyłem, że było bardzo małym fragmentem ludzkiego włosa i ludzkiej flegmy. Znalazłem coś, co może być określone tylko jako ‘obce białko’, a to mogło oznaczać wszystko. Mogło oznaczać białko wirusów.

JR: Już słychać dzwony alarmowe.

MR: A jak myślisz, jak się wtedy poczułem? Pamiętaj, że ta substancja wchodzi do twojego krwiobiegu z pominięciem twojej zwykłej obrony immunologicznej.

JR: Jak przyjęto wyniki twojej pracy?

MR: Ogólnie było to – „nie martw się, nie można temu zaradzić’. W produkcji szczepionek stosujesz różne tkanki zwierzęce, i z nich właśnie biorą się skażenia. Oczywiście, już nie wspomnę nawet o podstawowych chemikaliach, takich jak formaldehyd, rtęć i aluminium, które celowo wprowadza się do szczepionek.

JR: To druzgocąca informacja.

MR: Zgadzam się. Mówię tylko o niektórych substancjach skażających. Kto wie ile może być innych? Innych nie znajdujemy, gdyż nie myślimy o tym, żeby ich szukać. Jeśli tkanka, powiedzmy, pochodząca od ptaka, jest stosowana w produkcji szczepionki, ile możliwych bakterii może być w tej tkance? Nie mamy pojęcia. Nie mamy pojęcia jakie one mogą być, ani jaki mogą mieć wpływ na organizm ludzki.

JR: A poza sprawą tej absolutnej czystości?

MR: W szczepionkach masz do czynienia z podstawową, błędną przesłanką, że pobudzają system odpornościowy tak, by stworzył antyciała choroby. To zła przesłanka. To nie działa w ten sposób. Szczepionka ma “wytworzyć” antyciała, które, pośrednio, dają ochronę przed chorobą. Jednakże, własny system immunologiczny jest dużo większy i bardziej zaangażowany niż antyciała i ich odpowiednie ‘komórki zabójcy’.

JR: A system odpornościowy to?

MR: Cały organizm. Plus umysł. To cały taki system, można powiedzieć. I dlatego w czasie epidemii masz osoby, które pozostają zdrowe.

JR: Tak więc ważny jest stan zdrowia.

MR: Więcej niż ważny. Konieczny.

JR: Jak prezentuje się fałszywe statystyki dotyczące szczepionek?

MR: Jest wiele sposobów. Na przykład, przypuśćmy, że 25 osób po otrzymaniu szczepionki hep B zachorowały na tę chorobę. Jak wiemy, hep B jest chorobą wątroby. Ale wiele rzeczy możesz nazwać chorobą wątroby. Możesz zmienić diagnozę. I wtedy ukrywasz przyczynę problemu.

JR: I to ma miejsce?

MR: Cały czas. To MUSI mieć miejsce, skoro lekarze automatycznie zakładają, że ludzie zaszczepieni NIE ZACHORUJĄ na chorobę przeciwko której byli zaszczepieni. I taka jest postawa lekarzy. To jest błędne rozumowanie. To zamknięty system. Nie przyznaje się do błędów. Błąd jest niemożliwy. Jeśli ktoś zaszczepiony na hepatitis zachoruje na hepatitis, albo na inną chorobę, zostaje automatycznie przyjęte, że to nie ma nic wspólnego ze szczepionką.

JR: Na przestrzeni lat spędzonych na produkcji szczepionek, ilu spotkałeś lekarzy, którzy przyznali, że problemem były szczepionki?

MR: Ani jednego. Było kilku, którzy prywatnie wątpili w to co robili. Ale nigdy nie powiedzieliby nic otwarcie, nawet wewnątrz firmy.

JR: Co stało się, że zmieniłeś poglądy?

MR: Znałem kogoś, czyje dziecko zmarło po DPT.

JR: Badałeś tę sprawę?

MR: Tak, prywatnie. Okazało się, że dziecko było zupełnie zdrowe przed zaszczepieniem. Nie było powodu by zmarło, oprócz szczepionki. I to spowodowało moje wątpliwości. Oczywiście chciałem wierzyć, że dziecko otrzymało złą szczepionkę ze złej partii. Ale kiedy zacząłem bliżej badać, okazało się, że w tym przypadku to nie miało miejsca. Z biegiem czasu wciągnąłem się w spiralę wątpliwości. Badałem dalej. I doszedłem do wniosku, że szczepionki nie są badane naukowo.

JR: Co to znaczy?

MR: Na przykład, nie ma długoterminowych badań nad żadnymi szczepionkami. Nie bada się dokładnie dalszego etapu, poszczepiennego. Dlaczego? Ponieważ znowu, przyjmuje się, że szczepionki nie sprawiają problemów. Dlaczego więc ktoś miałby je sprawdzać? Na dodatek, reakcja na szczepionkę jest określona, więc przyjmuje się, że wszystkie nieodpowiednie reakcje mają miejsce zaraz po aplikacji szczepionki. Ale to jest pozbawione sensu.

JR: Dlaczego pozbawione sensu?

MR: Ponieważ szczepionka oczywiście działa w organizmie przez dłuższy czas po jej zaaplikowaniu. Reakcja na nią może być stopniowa. Pogorszenie zdrowia może być stopniowe. Mogą wystąpić problemy neurologiczne. Występują one w różnych warunkach, nawet w opinii analizy konwencjonalnej. Dlaczego więc ma to nie dotyczyć szczepionek? Jeżeli może wystąpić stopniowe zatrucie chemiczne, dlaczego nie miałoby to mieć miejsca w przypadku szczepionki zawierającej rtęć?

JR: I tego się doszukałeś?

MR: Tak. Masz tu do czynienia z współzależnością. Nie jest ona idealna. Ale jeśli masz 500 rodziców, których dzieci doznały uszkodzeń neurologicznych w okresie roku od podania szczepionki, powinno to wystarczyć do wszczęcia śledztwa.

JR: Czy miało to miejsce?

MR: Nie. Nigdy. I to wiele mówi.

JR: O czym?

MR: Ludzi wykonujących te badania nie interesują tak naprawdę fakty. Oni przyjmują, że szczepionki są bezpieczne. I dlatego, kiedy przeprowadzają badania, nieustannie zdejmują odpowiedzialność ze szczepionek. Mówią: ‘ta szczepionka jest bezpieczna’. Ale na czym opierają swoje badania? Na definicjach i pojęciach, które automatycznie zdejmują ze szczepionek odpowiedzialność.

JR: Jest wiele przypadków, kiedy kampanie szczepień zawiodły. Kiedy zaszczepieni zachorowali mimo szczepionek.

MR: Tak, jest wiele takich przypadków. Dowody są po prostu ignorowane. Odrzucane. Eksperci mówią, jeśli w ogóle mówią, że to tylko pojedynczy przypadek, i ogólnie szczepionka jest bezpieczna. Ale kiedy przeanalizujesz wszystkie kampanie szczepionkowe, dowiesz się, że to nie są pojedyncze przypadki.

JR: Czy kiedykolwiek, kiedy pracowałeś, dyskutowałeś z kolegami o problemie o którym rozmawiamy?

MR: Tak.

JR: I co się stało?

MR: Kilka razy powiedziano mi, bym trzymał język za zębami. Dano mi do zrozumienia, że powinienem wrócić do pracy i zapomnieć o wątpliwościach. Kilka razy obleciał mnie strach. Koledzy próbowali mnie unikać. Czuli, że mogą być pociągnięci do odpowiedzialności zbiorowej. W końcu zacząłem zachowywać się poprawnie, nie chciałem stwarzać problemów.

JR: Jeżeli szczepionki szkodzą, dlaczego się je stosuje?

MR: Przede wszystkim, nie ma tu ‘jeżeli’. One szkodzą. Trudno jest odpowiedzieć na pytanie, czy szkodzą tym, którzy nie wykazują symptomów ich szkodliwości. Masz do czynienia z badaniem, które powinno być wykonane, a nie jest. Naukowcy winni je badać, by stworzyć coś w rodzaju mapy, diagramu, pokazujących dokładnie jak działają szczepionki w organizmie od momentu aplikacji. Nie zrobiono takich badań. Jeśli chodzi o powód ich stosowania, moglibyśmy tak siedzieć i dyskutować przez dwa dni. Jak powiedziałeś, ludzie mają różne motywy na różnych poziomach systemu. Pieniądze, obawa przed utratą pracy, chęć zdobycia specjalizacji, prestiż, nagrody, awans, błędny idealizm, bezmyślność, itd. Ale na szczeblu interesów medycznego kartelu, szczepionki stoją na pierwszym miejscu, ponieważ powodują osłabianie systemu odpornościowego. Zdaję sobie sprawę, że to trudne do zaakceptowania, ale taka jest prawda. Kartel medyczny w końcu nie jest po to, by ludziom pomagać, ale by im szkodzić, osłabiać ich. Zabijać. W pewnym momencie mojej kariery odbyłem rozmowę z wysokim urzędnikiem rządowym jednego z krajów afrykańskich. Powiedział mi, że wiedział o tym. Dodał, że WHO działa na froncie depopulacji. W Afryce działa podziemie, w skład którego wchodzą różni urzędnicy państwowi, którzy poważnie chcą zmienić liczbę biednych. Ta siatka ludzi wie co się dzieje. Wiedzą, że szczepionki były i są używane by zniszczyć te kraje, by przygotować je do przejęcia przez siły globalistyczne. Miałem okazję rozmawiać z kilkoma osobami z tej siatki.

JR: Czy Thabo Mbeki, prezydent Płd Afryki zna tę sytuację?

MR: Chciałbym powiedzieć, że jest częściowo świadomy. Może nie jest całkowicie przekonany, ale on jest na drodze do zrozumienia całej prawdy. On Już wie, że HIV jest mistyfikacją. On wie, że leki na AIDS są truciznami, które niszczą układ odpornościowy. Wie również, że jeśli powie cokolwiek o problemie szczepionki, zostanie nazwany wariatem. On ma dość kłopotów ze względu na swoje stanowisko na temat AIDS.

JR: Siatka o której mówisz.

MR: Zgromadziła ogromnie dużo informacji na temat szczepień. Powstaje pytanie, jaka strategia jest skuteczna, by ją wykorzystać? Dla tych osób, to jest trudny problem.

JR: A w krajach uprzemysłowionych?

MR: Kartel medyczny ma mocną pozycję, ale on słabnie. Głównie dlatego, że ludzie mają prawo kwestionować sposób leczenia. Jeśli jednak prawo wyboru [prawo do przyjmowania lub odrzucenia każdego leku] nie osłabnie, to przymus szczepień zostanie zastąpiony bakteriami broni biologicznej. Jest to ważny czas.

JR: Wściekłość na szczepionki WZW typu B wydaje się dobrym wyjściem.

MR: Myślę, że tak. Powiedzieć, że dzieci muszą dostawać szczepionkę – a następnie przyznać, że ktoś może zarazić się WZW-B poprzez kontakty seksualne i wspólne igły – to śmieszne zestawienie. Władze medyczne starają się zabezpieczyć mówiąc, że 20 000 dzieci w Stanach Zjednoczonych choruje na WZWB każdego roku z „nieznanych przyczyn”, i dlatego każde dziecko musi otrzymać szczepionkę. Ja dyskutowałbym z tą liczbą 20 000 i wspierającymi ją tak zwanymi badaniami.

JR: Andrew Wakefield, brytyjski lekarz, który odkrył związek między MMR i autyzmem, został właśnie zwolniony z pracy w londyńskim szpitalu.

MR: Tak. Wakefield wykonał świetną pracę. Odkrycie związku między szczepionką a autyzmem jest oszałamiające. Być może wiesz, że żona Tony Blair’a jest zaangażowana w alternatywną medycynę. Możliwe, że ich dziecko nie zostało poddane MMR. Blair niedawno unikał pytań na ten temat w wywiadach prasowych, i wydaje się, że był po prostu przeciwny pytaniom o jego „życie osobiste i rodzinne”. W każdym razie uważam, że jego żona została uciszona. Myślę, że gdyby dano jej szansę ona przynajmniej powiedziałaby, że sympatyzuje ze wszystkimi rodzinami, które zgłosiły się i stwierdziły, że szczepionki MMR poważnie wpłynęły na stan zdrowia ich dzieci.

JR: Brytyjscy dziennikarze powinni próbować dostać się do niej.

MR: Próbują. Ale myślę, że zawarła umowę z mężem, że nie będzie nic mówić, bez względu na wszystko. Mogłaby zrobić wiele dobrego gdyby zerwała tę umowę. Słyszałem, że były na nią naciski, i to nie tylko ze strony męża. Jej pozycja jest tak wysoka, że wtedy MI6 i resort zdrowia zajęliby się tą sprawą. Ta sprawa jest uważana za sprawę bezpieczeństwa narodowego.

JR: To będzie sprawa bezpieczeństwa narodowego, kiedy zrozumiesz kartele medyczne.

MR: To bezpieczeństwo globalne. Kartel działa w każdym państwie. Pilnie strzeże świętości szczepionek. Wątpienie w nie to tak jakby watykański biskup wątpił w świętość sakramentu Eucharystii w Kościele Katolickim.

JR: Zdaję sobie sprawę, że hollywoodzki celebryta oświadczający publicznie, że nie będzie się szczepił, popełnia zawodowe samobójstwo.

MR: Hollywood jest mocno związany z kartelem medycznym. Jest tego kilka powodów, i jeden z nich jest po prostu taki, że znany aktor zawsze zwraca na siebie uwagę, bez względu na to co powie. W 1992, byłem na twojej demonstracji przeciwko FDA w centrum Los Angeles. Jeden czy dwaj aktorzy wypowiedzieli się przeciwko FDA. Od tamtego czasu nie znajdziesz żadnego, który wypowiedziałby się przeciwko kartelowi medycznemu.

JR: Jaka jest sytuacja w Państwowym Instytucie Zdrowia? Co oni myślą?

MR: Ludzie konkurują ze sobą o pieniądze na badania. Ostatnią rzeczą o jakiej myślą jest naruszenie status quo. Są już w stanie wojny o pieniądze. i nie potrzebują więcej kłopotów. Jest to bardzo hermetyczny system, uzależniony od idei, że ogólnie rzecz biorąc, współczesna medycyna jest bardzo skuteczna w każdym przypadku. Przyznanie się do problemów systemowych w każdej dziedzinie oznacza wzbudzanie wątpliwości co do całego przedsięwzięcia. Można zatem sądzić, że NIH jest ostatnim miejscem, które potrzebuje demonstrowania buńczuczności. Jednak prawdą jest coś przeciwnego. Gdyby 5 000 ludzi pojawiło się tam żądając przedstawienia rzeczywistych korzyści z tego systemu badań, domagając się, by im powiedziano jakie są realne korzyści dla zdrowia ze zmarnotrawionych, przyznanych im publicznych miliardów dolarów wpompowanych w tę sprawę, coś może by się zaczęło. To może eksplodować. Mógłbyś spowodować, poprzez następne demonstracje, różnego rodzaju skutki. Naukowcy – kilku – mogliby zainicjować wyciek informacji.

JR: Dobry pomysł.

MR: Ludzie w garniturach stoją tak blisko budynków jak pozwoli im policja. Ludzie w dresach, matki z dziećmi. Dobrze sytuowani. Biedni. Wszyscy.

JR: Co powiesz o połączonej, niszczącej sile wielkiej ilości szczepionek podawanych niemowlętom w tych czasach?

MR: To jest parodia i zbrodnia. Nie ma żadnych prawdziwych badań. Ponownie: jest założenie, że szczepionki są bezpieczne, a więc także, że dowolna liczba szczepionek podawanych razem jest bezpieczna. Ale prawda jest taka, że szczepionki nie są bezpieczne. Dlatego potencjalne straty rosną kiedy podajesz ich wiele w krótkim czasie.

MR: Mamy jesienny sezon zachorowań na grypę.

MR: Tak. Jakby tylko jesienią te wirusy przyleciały do USA z Azji. Opinia publiczna przyjmuje to założenie. Jeśli zachorowania mają miejsce w kwietniu, to przeziębienie. Jeśli w październiku, to grypa.

JR: Czy żałujesz, że pracowałeś przez te wszystkie lata w szczepionkach?

MR: Tak. Ale po tym wywiadzie, będę żałował trochę mniej. Teraz pracuję w inny sposób. Rozpowszechniam informacje wśród pewnych ludzi, o których myślę, że je mogą dobrze wykorzystać.

JR: Jaka jest jedna rzecz, którą chciałbyś powiedzieć, żeby opinia publiczna ją zrozumiała?

MR: To, że ciężar dowodu, że szczepionki są bezpieczne i skuteczne spoczywa na ludziach, którzy je produkują i licencjonują do publicznego użytku. Tylko to. Ciężar dowodu nie spoczywa na tobie, ani na mnie. A jako dowód, konieczne są dobrze zaprojektowane badania długoterminowe. Konieczne są dalsze badania poszczepienne. Konieczne są rozmowy z matkami i zwracanie uwagi na to, co mówią o swoich dzieciach i co się z nimi dzieje po szczepieniu. Musisz mieć to wszystko. To, czego teraz nie ma.

JR: To, czego teraz nie ma.

MR: Zgadza się.

JR: W celu uniknięcia niedomówień, chciałbym byś jeszcze raz przyjrzał się chorobom, które te szczepionki mogą powodować. Jakie to choroby i jak to się dzieje.

MR: W zasadzie mówimy o dwóch potencjalnych szkodliwych efektach. Pierwszy, kiedy ktoś zapada na chorobę od szczepionki. Zapada na chorobę, przed którą szczepionka ma go chronić. Dlatego, że jakaś odmiana choroby jest w szczepionce od początku. Lub drugi, kiedy nie zapada na tę chorobę, ale dopiero w późniejszym czasie, a może od razu, może nie, zapada na inne schorzenie, spowodowane przez szczepionkę. Schorzeniem tym mógłby być autyzm, co nazwane jest autyzmem, czy też może to być inna choroba, jak zapalenie opon mózgowych. Ten ktoś mógłby zostać upośledzony umysłowo.

JR: Czy jest jakiś sposób, żeby porównać względną częstotliwość tych różnych wyników?

MR: Nie, ponieważ jest bardzo mało badań poszczepiennych. Możemy się tylko domyślać. Jeśli pytasz, ile z populacji 100 000 dzieci, które otrzymują szczepionkę przeciw odrze zachoruje na nią, i jak wiele z nich spotkają inne problemy poszczepienne, nie ma żadnych wiarygodnych odpowiedzi. To jest to, co mówię. Szczepionki to przesądy. A z przesądów nie dostaniesz faktów, których można użyć. Otrzymujesz tylko opowieści, które w większości przeznaczone są do umocnienia tych przesądów. Jednak na podstawie wielu kampanii szczepionkowych, możemy złożyć w całość opowieść, która ujawni bardzo niepokojące rzeczy. Komuś wyrządzono krzywdę. Jest ona prawdziwa i może być duża i może oznaczać śmierć. Krzywda ta nie ogranicza się do kilku spraw, jak nam mówiono. W USA istnieją grupy matek, które składają zeznania o autyzmie i szczepionkach ich dzieci. One się ujawniają i biorą udział w spotkaniach. One przede wszystkim starają się wypełnić lukę stworzoną przez naukowców i lekarzy, którzy odwracają się od tego wszystkiego.

JR: Pozwól, że zadam ci jeszcze jedno pytanie. Gdybyś miał dziecko, powiedzmy, w Bostonie, i podawał mu dobrą, pełnowartościową żywność, i wykonywałoby ono ćwiczenia fizyczne każdego dnia i było kochane przez swoich rodziców, i nie dostało szczepionki przeciw odrze, jaki byłby jego stan zdrowia w porównaniu z przeciętnym dzieckiem w Bostonie, które jest nieodpowiednio odżywiane i siedzi 5 godzin przed telewizorem, ale dostaje szczepionkę przeciw odrze?

MR: Oczywiście jest wiele czynników, ale założyłbym się, że zdrowsze będzie pierwsze dziecko. Jeśli zachoruje na odrę, jeśli zachoruje w wieku dziewięciu lat, istnieje szansa, że przejdzie ją dużo lżej niż drugie dziecko. Postawiłbym na pierwsze dziecko, za każdym razem.

JR: Jak długo pracowałeś nad szczepionkami?

MR: Długo. Ponad dziesięć lat.

JR: Patrząc wstecz, czy pamiętasz jakiś dobry powód, by powiedzieć, że szczepionki są skuteczne?

MR: Nie, nie pamiętam. Gdybym miał dziecko teraz, to ostatnią rzeczą, na którą mógłbym pozwolić byłoby szczepienie. Przeniósłbym się do innego stanu gdybym musiał. Zmieniłbym nazwisko. Zniknąłbym. Z moją rodziną. Nie mówię, by miało dojść do tego. Istnieją sposoby, aby ominąć system z wdziękiem, jeśli wiesz jak się zachować. Są wyjątki, na które można się powołać, w każdym stanie, np. poglądy religijne i/lub światopoglądowe. Ale gdybym został zmuszony, przeniósłbym się.

JR: A jednak wszędzie są dzieci, które są szczepione i wydają się być zdrowe.

MR: Właśnie to wyrażenie „wydają się”. A co z dziećmi, które nie mogą skupić się na nauce? Co z dziećmi, które mają napady złości od czasu do czasu? Co z dziećmi, które nie mają pełnych zdolności umysłowych? Wiem, że istnieje wiele przyczyn tych rzeczy, ale szczepionki są jedną z nich. I nie podjąłbym tego ryzyka. Nie widzę powodu by podjąć takie ryzyko. I szczerze mówiąc, nie widzę powodu, aby rząd miał tu ostatnie słowo. Rządowa medycyna jest, z mojego doświadczenia, często oparta na sprzecznościach. Dostajesz jedno albo drugie, ale nie obydwa.

JR: I tak dochodzimy do równych szans.

MR: Tak. Pozwolić na szczepienie tym, którzy chcą się szczepić. Pozwolić dysydentom na zrezygnowanie z nich. Ale, jak powiedziałem wcześniej, nie ma równych szans, jeśli wszystko usiane jest kłamstwami. A jeśli chodzi o dzieci, masz rodziców podejmujących wszystkie decyzje. Ci rodzice potrzebują dużej dawki prawdy. Co z dzieckiem o którym mówiłem, które zmarło po szczepionce DPT? Na podstawie jakich informacji podejmowali decyzję jego rodzice? Mogę powiedzieć, że decyzja była bardzo trudna. Nie było prawdziwych informacji.

JR: PR-owcy zajmujący się medycyną, w porozumieniu z prasą, przerażają rodziców tragicznymi scenariuszami, co się stanie, jeśli ich dzieci nie otrzymają szczepionki.

MR: Oni postępują tak, jakby odmówienie szczepienia było zbrodnią. Oni piętnują ich jako złych rodziców. Mając lepsze informacje możesz walczyć z tym zjawiskiem. To jest zawsze wyzwaniem dla władzy. Tylko ty możesz zdecydować, czy to zrobić. Każdy osobiście ponosi odpowiedzialność za decyzje jakie podejmuje. Kartelowi medycznemu podoba się taki zakład. Zakład, w którym wygra strach.

[Opracowanie MS]


W ciągu ostatnich lat media donosiły o przypadkach zachorowania dzieci z powodu ‚zżerającej mózg ameby’. Niektóre przypadki zakończyły się śmiercią zainfekowanych. Proszę zwrócić uwagę na to, co Mark Randall mówi o amebach, a następnie przeczytać notkę „Ameby w szczepionkach”.

 

Zanim zaszczepisz przeczytaj…

Poniżej kolejny artykuł Natural News, amerykańskiej organizacji, której jednym z głównych celów jest przekazywanie informacji na temat: syntetycznych związków chemicznych, metali ciężkich, substancji zakłócających gospodarkę hormonalną i innej chemii, znajdującej się w naszym pożywieniu, lekach, produktach higieny osobistej i dziecięcych zabawkach.

Tekst źródłowy:
http://www.naturalnews.com/048383_measles_outbreak_Disneyland_vaccine_inserts.html

Tłumaczenie: xebola

Czy po tym, jak w Disneylandzie doszło do wybuchu odry, obawiasz się o zdrowie własnych dzieci?

Ależ nie daj się zwieść pseudonauce Myszki Miki!
z dn. 23.01.2015

vaccine

Wybuch odry w Disneylandzie wywołał panikę w Ameryce (informację o zdarzeniu, w którym w grudniu zeszłego roku od jednej osoby zaraziło się, jak to się w ostatecznym rozrachunku okazało, 39 osób opublikował m.in. TVN) panikę, która jest niewspółmierna do rzeczywistości: przez cały 2014 w Stanach Zjednoczonych odrą zaraziło się 644 osób, podczas gdy co roku ponad 100 000 ludzi umiera z powodu skutków ubocznych przypisanych im lekarstw.

Niemniej jednak, wielu rodziców zaczęło pytać: „Czy powinienem zaszczepić swoje dzieci przeciwko odrze?”. Postaram się odpowiedzieć na to pytanie jak najbardziej racjonalnie, niezależnie od tego czy generalnie jesteś za czy przeciwko szczepieniom. Ale najpierw zdaj sobie sprawę, że mainstreamowe media wraz z ekspertami z dziedziny zdrowia mają dla Ciebie tylko jedną odpowiedź: „Każdy powinien się zaszczepić”.

Czy szczepionka przeciw odrze zapobiega zachorowaniu na odrę? W przypadku części osób z pewnością tak. Wbrew temu co się o mnie mówi, nie jestem przeciwnikiem teorii immunizacji. Opracowałem nawet „Plan na rzecz bezpiecznych szczepionek”, o produkcji czystych szczepionek, które nie zawierają toksycznych składników takich jak: rtęć, glutaminian sodu, aluminium czy formaldehyd.

Przeczytaj ulotkę dołączoną do szczepionki a zdziwisz się

Przemysł szczepionkowy (oraz mainstreamowe media) nieuczciwie przedstawiają szczepionki jako ofertę: 100% ochrony i 0% ryzyka. To jest kłamstwo. Moim zadaniem jest pomóc Tobie obejść tą „zdrowotną” propagandę i podjąć decyzję opartą na rzeczowych faktach, na podstawie których można zrobić zestawienie: możliwe ryzyko versus możliwe korzyści.

Najważniejszą rzeczą, którą możesz zrobić zastanawiając się nad którąkolwiek ze szczepionek jest PRZECZYTANIE DOŁĄCZONEJ DO NIEJ ULOTKI!

Zdziwisz się, co w niej jest napisane, ponieważ media mówią Tobie zupełnie coś innego. A zatem nigdy nie pozwól zaszczepić swojego dziecka przed przeczytaniem ulotki, którą, zgodnie z prawem, powinieneś otrzymać (weź ze sobą lupę, ponieważ tekst napisano tak małą czcionką, że jej odczytanie graniczy z niemożliwością).

Osobiście zbieram takie ulotki i chociaż nie mam jeszcze ulotki dla szczepionki przeciw odrze, posiadam inną: dla bardzo popularnej i szeroko stosowanej szczepionki przeciw ospie wietrznej.

Co mówi ulotka do szczepionki przeciw ospie wietrznej?

Spójrz, co można znaleźć w ulotce dołączonej do szczepionki przeciw ospie wietrznej o nazwie Varivax (szczepionkę tą stosuje się także w Polsce, w przypadku dziecka chodzącego do żłobka lub przedszkola jest ona bezpłatna). Na jej podstawie będziesz wiedział, czego szukać w ulotce do szczepionki przeciw odrze.

Większość ulotek do szczepionek jest tak skonstruowana, że dla pacjenta przeznaczono jedynie ich niewielki fragment, który odrywa się od całości. Ponadto, pomimo że większość szczepionek dostarczana jest w fiolkach zawierających 10 dawek, dla każdej z fiolek jest tylko jedna ulotka. W ten sposób uniemożliwia się przekazanie tej jednej ulotki 10 pacjentom, co jest jednym z powodów dla których każdy szczepiony nigdy nie dostaje ulotki przed szczepieniem.

„VARIVAX – ulotka dla pacjenta. Ta ulotka stanowi jedynie wyciąg informacji o VARIVAX. Powinieneś ją przeczytać zanim Ty lub Twoje dziecko zostaniecie zaszczepieni. Jeśli po jej przeczytaniu będziesz miał jakieś pytania, zadaj je Twojemu lekarzowi. Ta ulotka jest jedynie streszczeniem – nie można jej traktować jako zamiennika rozmowy nt. VARIVAX z Twoim lekarzem, pielęgniarką czy innym pracownikiem służby zdrowia. Tylko oni mogą podjąć decyzję, czy VARIVAX jest właściwy dla Ciebie i Twojego dziecka.”

Jeśli ktokolwiek w mediach by o tym wspomniał, od razu dostałby łatkę członka ruchu antyszczepionkowego: ulotka do szczepionki VARIVAX otwarcie informuje, że nie chroni każdego przed ospą wietrzną. Dodaje, że szczepionka nie leczy infekcji u osób już zarażonych.
Varivax-Vaccine-Insert-2
„VARIVAX nie chroni każdego, kto ją otrzymuje. VARIVAX nie wyleczy ospy wietrznej, jeśli Ty lub Twoje dziecko już jesteście zarażeni.”

A czy znajdziemy coś o jakichś badaniach naukowych stojących za za tą szczepionką? Prawie mikroskopijną czcionką w ulotce przyznano: „Dla VARIVAX nie przeprowadzono badania z zastosowaniem grupy kontrolnej otrzymującej placebo.”
Varivax-Vaccine-Insert-3

A tu mamy coś, o czym mainstreamowe media nigdy nie wspomną, a większość szczepionkowych lobbystów nigdy tego nie przyzna: Szczepionka przeciw ospie wietrznej może przyczyniać się do rozprzestrzeniania się tej choroby. Tak napisano w ulotce:
Varivax-Vaccine-Insert-4
„Unikaj kontaktu z osobami z grupy podwyższonego ryzyka, tj. podatnymi na zachorowanie na ospę wietrzną, ponieważ możesz ich zarazić wirusem ze szczepionki.”

Następny akapit mikroskopijnego tekstu ostrzega, że szczepionki tej nie powinno podawać się ciężarnym kobietom. A czy tak się dzieje? Oczywiście! (w Polsce w przypadku tej szczepionki – nie). Aktualnie szczepionkowi lobbiści obrali sobie na celownik właśnie ciężarne kobiety, u których wiele szczepionek może wywołać poronienie:
Varivax-Vaccine-Insert-5
„Ciąża: Nie podawać VARIVAX kobietom ciężarnym, ponieważ wpływ szczepionki na rozwój płodu jest nieznany. Nie zaleca się zajścia w ciążę przez okres 3 miesięcy od szczepienia.”

Obowiązkowa lista negatywnych skutków szczepionki

W każdej ulotce do szczepionki musi znajdować się lista jej negatywnych skutków (ubocznych), które zaobserwowano u zaszczepionych ochotników w trakcie badań klinicznych. W przypadku Varivax wymieniono: nudności, wymioty, bóle brzucha, zespół Guillaina i Barrego, porażenie Bella, drgawki bezgorączkowe, parastezja i wiele innych.
Choć spisano je w ulotce do szczepionki, ktokolwiek śmie o nich mówić publicznie dostaje łatkę „zacofanego przeciwnika nauki”. Ale przecież to nauka dostarcza niezbitych dowodów, że szczepionki mają negatywne skutki uboczne. Innymi słowy, nauka już dawno stwierdziła, że szczepionki mogą wywołać zaburzenia, także poważne:
Varivax-Vaccine-Insert-7
„Dodatkowo, u ponad 1% stwierdzono następujące zaburzenia wymienione w kolejności od najczęściej występujących: choroby układu oddechowego, bóle głowy, gorączka, kaszel, bóle mięśniowe, zaburzenia snu, nudności, apatia, biegunka, sztywność karku, rozdrażnienie/nerwowość, powiększenie węzłów chłonnych, dreszcze, bóle oka, bóle brzucha, utrata apetytu, bóle stawów, zapalenie ucha, swędzenie, wymioty, wysypka, zaparcia, reakcje alergiczne, opryszczka. (…)

Po wprowadzeniu VARIVAX na rynek, poza wyżej wymienionymi, zgłaszano także:

  • ciało: anafilaksja (w tym wstrząs anafilaktyczny) i zjawiska z nią związane: obrzęk naczynioruchowy, obrzęk twarzy i obrzęki obwodowe,
  • układ limfatyczny: niedokrwistość plastyczna, nadpłytkowość samoistna (w tym ITP), infekcje: ospa (wywołana wirusem szczepionkowym)
  • układ nerwowy: zapalenie mózgu, udar naczyniowy mózgu, poprzeczne zapalenie rdzenia kręgowego; zespół Guillaina i Barrego, porażenie Bella, ataksja, drgawki bezgorączkowe, aseptyczne zapalenie opon mózgowych, zawroty głowy, parastezje,
  • układ oddechowy: zapalenie gardła, zapalenie płuc,
  • skóra: zespół Stevensa-Johnsona, rumień wielopostaciowy, choroba Henocha-Schonleina, wtórne bakteryjne infekcje skóry i tkanek miękkich, w tym liszajec i cellulitis, półpasiec.”

Szczepionka może być źródłem rozprzestrzeniania się choroby, której ma zapobiegać

W wielu ulotkach do szczepionek znajdziecie ostrzeżenie, że osoba zaszczepiona może zarażać innych chorobą, przeciwko której właśnie się zaszczepiła. Innymi słowy: sama szczepionka może być źródłem rozprzestrzeniania wirusa. Jak to przyznano w ulotce do Varivax: szczepionka przeciwko ospie wietrznej może zainfekować osobę nią zaszczepioną, która następnie zarazi inne osoby.
Varivax-Vaccine-Insert-10
„Z doświadczeń zebranych po wprowadzeniu szczepionki do obrotu wynika, że w przypadku zdrowych zaszczepionych, u których rozwinęła się wysypka jak przy ospie wietrznej, rzadko zarażają oni innych. Z drugiej strony, zgłoszono zarażenie się noworodka od matki, u której po zaszczepieniu nie wystąpiła typowa dla ospy wietrznej wysypka.

Z powodu możliwości zarażania wirusem ze szczepionki, zaszczepieni powinni unikać jakichkolwiek bliskich kontaktów z osobami z grupy podwyższonego ryzyka przez sześć tygodni od podania VARIVAX. Osoby z grupy podwyższonego ryzyka to:

  • osoby z obniżoną odpornością,
  • ciężarne, u których nie udokumentowano lub nie potwierdzono w badaniach laboratoryjnych wcześniejszej infekcji wirusem,
  • noworodki takich mam oraz wszystkie noworodki urodzone przed 28 tygodniem ciąży.”

Składniki szczepionki: czy zawierają MSG i toksyczne metale?

Wiele szczepionek zawiera glutaminian sodu, popularną substancję chemiczną wzmacniającą smak, która niszczy komórki mózgowe. Powszechnie stosuje się szczepionki oparte na rtęci i aluminium.

Przykładowo, ulotka dla Varivax otwarcie mówi, że szczepionka zrobiona jest z: sacharozy, hydrolizowanej żelatyny, chlorku sodu, glutaminianu sodu, fosforanu sodu, fosforanu potasu, chlorku potasu, neomycyny (antybiotyku), EDTA i płodowej surowicy bydlęcej.

Czy przeczytałeś ulotkę do szczepionki przeciw odrze?

Jak wynika to z fotografii ulotki opisanej powyżej, ulotki do szczepionek zawierają szereg fascynujących informacji, których wymaga od nich prawo, a o których media z mainstreamu nawet nie pisną.

Tak naprawdę to koncerny mają nadzieję, że nigdy nie przeczytasz ich ulotek, oni nie chcą Cię informować o skutkach ubocznych szczepionek i ich toksycznych składnikach. Oni nie chcą byś wiedział, że wiele szczepionek może tak naprawdę być źródłem rozprzestrzeniania się chorób, przed którymi mają chronić. Wiele ognisk odry wystąpiło wśród dzieci, których przeciw niej zaszczepiono.

Taka jest prawda o szczepionkach, o której nie masz wiedzieć. Zamiast informować społeczeństwo, wolą wciskać Ci tą całą „naukę” zmiksowaną z potępianiem, zastraszaniem i cenzurowaniem kogokolwiek, kto mówi o tym, o czym ulotka do szczepionki pisze czarno na białym.

Szczerze mówiąc, przemysł szczepionkowy jest dziś tak skorumpowany, że dużo się robi, by nikt nie czytał informacji z ulotki. Przemysł szczepionkowy chce, by konsumenci nie mieli pojęcia, co się im wstrzykuje lub podaje do połknięcia.

Tak więc jeśli myślisz o zaszczepieniu swojego dziecka przeciwko odrze z powodu tego, co stało się w Disneylandzie, zachęcam Cię – weź lupę i idź do apteki lub doktora i poproś o ulotkę do szczepionki przeciwko odrze. Jeśli ją przeczytasz, skład szczepionki będzie Ci odpowiadał, tak jak skutki uboczne i ryzyko z nią związane, to zrób co chcesz wiedząc, że przynajmniej odrobiłeś swoją pracę domową zamiast ślepo pozwolić wstrzyknąć swemu dziecku toksyczne substancje (tak jak to robią ci, którzy samodzielnie przestali już myśleć).

Osobiście uważam, że wstrzykiwanie dzieciom glutaminianu sodu, formaldehydu, rtęci i aluminium jest niczym więcej jak medycznym znęcaniem się nad najmłodszymi. I okazuje się, że miliony Amerykanów myśli tak samo. W rzeczy samej, dopóki producenci szczepionek się nie poprawią i nie usuną toksycznych składników ze szczepionek, stopień „podporządkowania się” im nigdy nie będzie wysoki wśród tych, którzy chcą być dobrze poinformowani.

Obecna grypa i dezinformacje handlarzy szczepionek. #4

Źródło: prisonplanet.pl

Autor: dr Jerzy Jaśkowski

Kontynuacja artykułu: Obecna grypa i dezinformacje handlarzy szczepionek #3

Rtęć

06 stycznia 2013 roku ukazała się publikacja dr Christofera Shade na temat metabolizmu i skutków obecności rtęci w żywym organizmie. Dr Ch.Shade stwierdził, że rtęć w organizmie żywym nigdy nie jest wolnym jonem, ale wiąże się wiązaniami kowalencyjnymi w ligandy. „Ulubionym” ligandem jest wiązanie się z siarką. Tak więc wiąże się z białkami takimi jak cysteina czy glutation. Rtęć ma większe powinowactwo do tych grup tiolowych od metali takich jak cynk, żelazo czy miedź. To powinowactwo może być większe kilka milionów razy od powinowactwa danego metalu. W ten sposób rtęć wiąże się z błonami komórkowymi. W różnych formach może przekraczać barierę krew- mózg. Ta zdolność wypierania innych metali powoduje olbrzymie trudności w postawieniu diagnozy klinicznej odnośnie zatrucia rtęcią. W zależności od tego jakie metale w większym stopniu zostają usunięte, możemy obserwować u chorych depresję albo uczucie niepokoju i pobudzenia. Może występować nadpobudliwość lub chroniczne zmęczenie. Metylortęć łatwiej przechodzi przez komórki, jest natomiast mniej toksyczna od etylortęci. Badania wykazały, że duże jednorazowe stężenie rtęci, takie jakie bezpośrednio do krwioobiegu wprowadza się podczas szczepień przeciwko np. grypie, posiada większą możliwość przenikania bariery krew- mózg. Stwierdzono także częstsze występowanie autyzmu u dzieci mieszkających w pobliżu fabryk emitujących rtęć. Pomiary zawartości rtęci w organizmie są trudne ponieważ badanie w moczu pozwala określić tylko etylortęć [nieorganiczną], a badanie włosów tylko metylortęć [organiczną]. W czerwcu 2000 roku w Simpsonwood odbyło się tajne posiedzenie przedstawicieli CDC, FCD oraz przedstawicieli firmy Merck, GlaxoSmith Kline, Wyeth i Avantis Pasteur czyli wszystkich wielkich producentów szczepionek z przedstawicielami władzy rządowej. W sumie w spotkaniu wzięły udział 52 osoby. Zaznaczono, że wszelkie dane są tajne i nie mogą być publikowane. Dopiero po 10 latach nastąpił przeciek.

Uczestnicy spotkania zostali poinformowani, że „stwierdzono statystycznie istotną zależność pomiędzy ekspozycją na rtęć zawartą w szczepionkach a stanem dziecka. W wieku dwóch miesięcy notowano opóźnienie rozwoju, po trzech miesiącach występowanie tików, po sześciu miesiącach deficyt uwagi. Ekspozycja na rtęć zawartą w szczepionkach, spowodowała cały katalog opóźnienia neurorozwojowego”.

Wynikiem tego spotkania było przekazanie państwowej bazy danych VSD w ręce prywatnej firmy ubezpieczeniowej, która mała przygotować właściwą interpretację danych. Jak wiemy Instytut Medycyny- IOM takie dezinformacje przekazał potem społeczeństwu. Na ten materiał powołują się rodzimi koryfeusze sekty szczepionkarskiej. Pomimo zapewnień o wycofaniu rtęci ze szczepionek nadal w szczepionkach przeciwko grypie znajduje się rtęć. Wymaga podkreślenia fakt, że rtęć jest jedną z najsilniejszych toksyn mających powinowactwo do układu nerwowego. Przypomnieć należy, że u dzieci do 3 roku życia bariera obronna krew- mózg jest niewykształcona. Tak więc każdy, po ukończeniu drugiego roku medycyny, musi o tym wiedzieć, że podając szczepionkę z rtęcią w zastrzyku wprowadza rtęć poprzez krew bezpośrednio do mózgu. Trzeba podkreślić, że nieznane są takie eksperymenty nawet w obozach koncentracyjnych. 28 sierpnia 2010 r. opublikowano pracę eksperymentalną, która wykazała, że podanie nawet minimalnych dawek tiomersalu do mózgu szczurów powodowało trwałe zmiany w gęstości receptorów.

Udowodniono także, że podanie rtęci do krwi powoduje jej kumulację w mózgu i pozostaje tam przez miesiące lub nawet lata. Czyli negatywne oddziaływanie trwa znacznie dłużej aniżeli przebywanie rtęci we krwi. Stężenia mogą być nanomolowe co powoduje trwałe niszczenie neuronów. Od 1990 roku nastąpił 1000% wzrost autyzmu. Wzrost ten przez większość lekarzy jest połączony z podawaniem rtęci i aluminium w szczepionkach. Dlatego np. w Polsce dane dotyczące składu chemicznego szczepionek są tajne i p. prof. Bucholc nawet po telewizyjno-publicznej deklaracji udostępniania tych danych zakazała wpuszczania do budynku nawet osób z którymi dzień wcześniej się umawiała. Badania wykazały bowiem, że dzieci z autyzmem miały 210% więcej rtęci aniżeli dzieci zdrowe. Natomiast poziom ołowiu i cynku był taki w obu grupach taki sam [JAMA z 11 lipca 2007r]. Udowodniono także, że niedobory żywności przyspieszają mutacje wirusów. Jak podał GUS w Polsce wzrosła liczba dzieci dożywianych w szkołach z powodu ubóstwa.

Po szerokich akcjach protestacyjnych rozpoczętych w latach 90-tych, przemysł zaczął wycofywać z niektórych szczepionek rtęć. Pytanie dlaczego to robi skoro twierdzi, że rtęć nie uszkadza niczego? Dlaczego nasi rodzimi, telewizyjni eksperci do dnia dzisiejszego z jednej strony twierdzą, że rtęć nie szkodzi, a z drugiej powtarzają jak mantrę, że rtęci już nie ma? Co robili przez ostatnie 20 lat kiedy, na całym świecie protestowano przeciwko obecności rtęci w szczepionkach.

Jak rtęć niszczy neurony w mózgu:

Aluminium

Innym adiuwantem znajdującym się w szczepionkach jest metal – glin. Można go znaleźć w szczepionkach DTaP, Pediatrix, [szczepionka kombinowana DTaP – zapalenie wątroby typu B], Pentacel [szczepionka kombinowana DTaP-Hib-Polio], szczepionce p. wirusowemu zapaleniu wątroby typu A, zapalenia wątroby typu B, Haemophilius influense B [Hib, wirus brodawczaka ludzkiego] HPV czy w szczepionkach przeciw pneumokokom.

Wg FDA aluminium znajduje się w następujących szczepionkach:

  1. DTP – błonica, krztusiec, tężec.
  2. DTaP – błonica, krztusiec, tężec i koklusz.
  3. Hemophilius – część szczepionek
  4. Pneumokoki
  5. WZW B
  6. Wszelkie kombinowane DTaP , WZW B, Tdap,Hib.
  7. WZW A
  8. Szczepionki przeciwko brodawczakowi ludzkiemu.
  9. Szczepionka Anthrax.
  10. Szczepionka przeciw wściekliźnie.

Aluminium może występować w postaci: wodorotlenku glinu, fosforanu glinu lub siarczanu potasu glinu popularnie zwanego alum.

Zaskakującym jest fakt, że pomimo dostępności informacji o wielkości zawartości aluminium w szczepionkach polscy autorzy wstydliwie??? pomijają te dane. I tak w pracy „Skład i bezpieczeństwo szczepionek” autorstwa Marii Mrozińskiej, Ewy Bernatowskiej i Ewy Mik nadmienia się co prawda o możliwości występowania aluminium w szczepionkach, to w załączonej tabeli brak jakiejkolwiek informacji na ten temat. Autorki podają występowanie histopatologicznego zespołu zwanego MMF [makrofagowe zapalenie powięzi i mięśni] ale jednoznacznie usiłują zbagatelizować ten fakt. Sole glinu zwiększają w mózgu poziom aktywacji gleju, poziom zapalnych cytokin i białka prekursorowego amyloidu. Zarówno normalne starzenie się mózgu jak i choroba Alzheimera wiąże się ze wzrostem stanu zapalnego mózgu. Zależność pomiędzy koncentracją aluminium w wodzie i chorobą Alzheimera została udowodniona . Stwierdzono u szczurów, że po wstrzyknięciu do krwioobiegu aluminium gromadzi się w prążkomózgowiu i towarzyszy temu stan zapalny. Istnieją także dowody na związek aluminium z chorobą Parkinsona. Badania epidemiologiczne wykazały związek pomiędzy narażeniem na aluminium, a wzrostem zachorowań na chorobę Parkinsona [1999]. Gdy myszom wstrzyknięto aluminium w dawkach proporcjonalnych do tych jakie otrzymują ludzie stwierdzono utratę komórek rdzenia kręgowego i kory mózgowej ruchowej oraz deficyt pamięci poznawczej, ataksje i dyzatrię. Neurotoksyczne środowiska aluminium są nadal problemem NIH Public Access Neurotoksycology, PMC 2011 wrzesień 01. J.Inora.Biochem, 1999,30 sierpnia, 76. Ocena zagrożenia zdrowia ludzi narażonych na Aluminium , J. Toxicol, Environ, Health, Crit, rev, 2009,25 listopad, NIH Public access.

Stwierdzono także, że zniszczenie tkanki nerwowej jest typowe zarówno dla stwardnienia rozsianego jak i choroby Alzheimera. Najciekawsze jest to, że Rząd Stanów Zjednoczonych już w 1991 roku na stronie internetowej http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1795349 opublikował pracę: „Opinia uwzględnia negatywne skutki aluminium, które zostały zgłoszone w ostatnich latach w tym: choroby Alzheimera, otępienie i nadpobudliwość oraz zaburzenia w uczeniu się dzieci”.

A nasi pediatrzy podają aluminium bezpośrednio do układu krążenia i twierdzą, że to bez znaczenia i chwalą się, że robią to oczywiście dla dobra dziecka. Pani prof. mgr Lidia Brydak wręcz zachwalała szczepionki mówiąc, że już nie mają rtęci tylko aluminium. Ilu obecnie nauczycieli ma problemy z dziećmi nadpobudliwymi? A dzieci w wieku szkolnym dostają nie jedną ale ok.16 szczepionek. W maju 2011 roku w art. VacTruth podano, że aluminium powoduje reakcję zapalną mózgu i wzrost cytokin w mikrogleju. Wniosek wypłynął z podsumowania prac przeprowadzonych w latach 1994- 2009. Jak twierdzi dr Tomljenovic i Shaw pomimo powyższych faktów dzieci dostają od 14,7 do 49 razy większa dawkę aluminium aniżeli limit wyznaczony przez FDA [bezpieczeństwo pozajelitowych źródeł aluminium od szczepionek w związku z programem obowiązkowych szczepień]. Lekarze pediatrzy coraz częściej stwierdzają, że już ponad 10% dzieci cierpi na astmę, różnego rodzaju alergie oraz na takie przewlekłe choroby jak: cukrzyca, reumatoidalne zapalenie stawów, stwardnienie rozsiane, nieswoiste zapalenia jelit, autyzm, które są bezpośrednio związane z występowaniem stanów zapalnych w organizmie.

W USA DOPUSZCZALNY LIMIT ALUMINIUM NA SZCZEPIONKĘ JEST NASTĘPUJĄCY:

po urodzeniu dziecko dostaje 73.5 pg/kg masy ciała to jest 1470% więcej aniżeli granice bezpieczeństwa

1- miesiąc „0” zero aluminium

2- miesiąc 245 pg/kg – tj. 4900% więcej aniżeli granice bezpieczeństwa.

4- miesiąc 171,1 pg/kg – tj. 3422% więcej aniżeli granice bezpieczeństwa

6- miesiąc 161,2 pg/kg – tj. 3224% więcej aniżeli granice bezpieczeństwa.

Granice bezpieczeństwa wg FDA dla aluminium z pozajelitowego źródła np. szczepionek wynoszą poniżej 5 pg/kg masy ciała na dzień.

Badania podawane przez FDA stwierdzają, że ilość aluminium wprowadzona do organizmu dziecka w pierwszy roku życia wynosi 4,225 miligramów wg zalecanego schematu szczepień. Dla przypomnienia dzienna dawka tej toksyny nie może przekraczać 5pg/kg masy ciała na dzień. W jednej szczepionce przeciwko WZW podawanej po urodzeniu dziecka jest 0.25 mg aluminium!! sic!! Trzeba pamiętać, że okres połowicznego wydalania aluminium wynosi ok 100 dni. Czyli odstęp czasu pomiędzy jedną a drugą szczepionką powinien wynosić minimum 12 tygodni. Dlaczego pediatrzy tego nie przestrzegają.? W szczepionce przeciwko grypie jest ok. 400 mcg glinu. Przeliczając to z „polskiego na nasze”. To znaczy, że lekarz pediatra uważa, że dziecko po narodzeniu waży ok 1.5 tony lub jak ktoś woli 1500 kg.!!!

I proszę zauważyć, żadnego PT Profesora specjalisty z pediatrii, to wcale nie zastanawia-przeraża. Przez ostatnie pół wieku żaden z pośród nich nie zaprotestował przeciwko takiej bezmyślności!

Można to jeszcze inaczej przedstawić: dawka rtęci w przeliczeniu na czas życia, jest dozwolona dla osobnika, który żyje ok 3500 lat. I znowu, ten upadek oświaty i nauki o którym pisałem spowodował, że żaden konsultant krajowy, czy wojewódzki nie widzi w tym problemu, chociaż roczniki statystyczne podają, że średnio żyjemy tylko ok 75-80 lat. Żaden też specjalista pediatrii nie złożył wniosku do księgi Guinessa z zaobserwowanym przez siebie rekordem czy to masy ciała po porodzie czy to geriatrycznym stwierdzonego czasu życia! Zostawiam to bez komentarza.

I w tym samym czasie urzędnicy CDC na które tak często powołuje się p. prof. mgr Lidia Brydak [07.12.2011] twierdzą, że istnieje wiele badań wykazujących, że tiomersal w szczepionkach nie szkodzi? Potwierdzają to badania wskazujące, że jest on zawarty w szczepionkach przeciw grypie. No cóż, pan każe sługa musi, skąpał się biedak po szyje jak pisze poeta. W USA wręcz twierdzą, że zamiana stanowisk- czyli foteli pomiędzy pracownikami CDC, a pracownikami firm farmaceutycznych odbywa się na zasadzie drzwi obrotowych. Przykładem jest Julie Gerberding szefowa CDC z budżetem 11 miliardów dolarów, z okresu ptasiej grypy, która natychmiast po opuszczeniu stanowiska OSIADŁA W MIĘKKIM FOTELU FIRMY Merck, jako dyrektor działu szczepień.

W czasopismach medycznych znajdujemy natomiast setki prac dotyczących szkodliwości aluminium np.:

  • Przewlekła ekspozycja na aluminium w wodzie pitnej zwiększa parametry zapalne selektywnie w mózgu – J.Neurosci. Res.2004.15 luty.
  • Dystrybucja aluminium w mózgu, J.Inorg Biochem.1999.30 sierpien.
  • Aluminium i miedź Implikacje choroby Alzhemera. J.Alzheimera Dis.2003, luty 5.
  • Wychwyt mózgu, zachowanie a wpływ aluminium i manganu. Environ Health Perspect 2002, październik
  • Aluminium toksykokinetyka Pharmacol Toxicol 2001, kwiecień.
  • Biodostępność Aluminium… Food Chem. Toxicol 2008.czerwiec.

Formaldehyd

Innym toksycznym związkiem znajdującym się w szczepionkach jest formaldehyd znany od co najmniej 100 lat związek rakotwórczy. Przyznał to „sam” Departament Zdrowia USA [National Toxicology program]. Formaldehyd jest bardzo toksycznym związkiem dla układu nerwowego. Formaldehyd powoduje ślepotę, uszkodzenia mózgu objawiające się np. napadami padaczkowymi. Formaldehyd może powodować białaczkę szpikową, rzadkie nowotwory takie jak raka nosogardzieli i zatok.

Polisorbat 80 – Darbepoetyna alfa.

Kolejnym dodatkiem szkodliwym znajdującym się w szczepionkach jest polisorbat 80. Badania kliniczne wykazują, że darbepoetyna alfa zwiększa poważnie ryzyko wystąpienia takich działań niepożądanych jak: wykrzepianie krwi, zawały serca, niewydolność serca, udary mózgu, i w niektórych wypadkach jest odpowiedzialna za nagłe zgony.

Podawanie polisorbatu 80 jest przeciwwskazane jeżeli:

  1. kobieta jest w ciąży lub planuje ciążę,
  2. chory ma alergie na jakikolwiek ze składników,
  3. chory ma napady padaczki, uszkodzenia nerek, zmiany w morfologii krwi, jest po udarze mózgu, choruje na choroby serca, cukrzycę czy nadciśnienie,
  4. chory cierpi na zapalenia jelit, zmiany gęstości kości, obniżenie poziomu żelaza, niedobór witaminy B12 czy kwasu foliowego, wysoki poziom aluminium we krwi, jest dializowany, przeszedł operację lub planuje operację.
  5. polisorbat 80 powinien być stosowany ze szczególną ostrożnością wśród dzieci poniżej 1 roku życia.

Polisorbat 80 musi być przechowywany w ściśle określonych warunkach, co ogranicza jego stosowanie. Jak wiadomo w Polsce szczepionki są różnie przechowywane.

Czytaj dalej