Naczelna Izba Lekarska domaga się łamania prawa, zapisów Konstytucji, Karty Praw Pacjenta oraz Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ

Zupełnie prywatne stowarzyszenie kilku doktorków, nieposiadające żadnych uprawnień do narzucania komukolwiek jakichkolwiek swoich pomysłów, ale skutecznie zastraszające nieznających własnych praw lekarzy i rodziców znowu wściekle ujada, bezczelnie żądając od „resortu” (chyba ma na myśli Ministerstwo Chorób i Siedmiu Boleści) „podjęcia prac zmierzających do wprowadzenia obowiązku przedstawienia przed przyjęciem do żłobka, przedszkola oraz szkoły zaświadczania potwierdzającego wykonanie u dziecka szczepień obowiązkowych”.

Wystraszyliście się?

Ludzie, spokojnie!

Nie ma prawnego przymusu szczepień! Obowiązek to nie to samo co przymus! Obowiązek poddania dziecka szczepieniom nie jest obowiązkiem prawnym, lecz obywatelskim, co oznacza dobrowolność w tym względzie.

Karta Praw Pacjenta mówi o wyrażeniu dobrowolnej ZGODY na zabieg (szczepienie to też zabieg!), a nie o przymusie poddawania się mu.

Każde dziecko jest objęte obowiązkiem (zwanym „przywilejem) szkolnym. Kto nie posyła dziecka do szkoły ten musi się liczyć z karą.

NIL to samozwańcza grupa, która działa w interesie przemysłu farmaceutycznego, dążącego do wprowadzenia przymusu kupowania jego produktów i karania za odmowę ich nabywania. Równie dobrze producenci pralek mogą zacząć żądać wprowadzenia przymusu posiadania ich sprzętu i domagać się karania tych, którzy go nie chcą nabyć, argumentując, że nie używając pralki stanowisz zagrożenie dla higieny i zdrowia całego społeczeństwa.

Nie przejmujcie się takimi wiadomościami. Sezon ogórkowy mamy w pełni i tak to potraktujmy. Kiedyś wszyscy szukali potwora w Wiśle, a dziś NIL szuka naiwnych, którzy dadzą się zastraszyć i ogłupić. Na szczęście głupich jest coraz mniej i to powinno nas cieszyć.

Przemysław Cuske. Bieżąca sytuacja szczepień w Polsce [2017]

Jak zwykle znakomity wykład Przemysława Cuske, który nie tylko przedstawia sytuację, ale podaje praktyczne sposoby walki z urzędniczym terrorem i bezprawiem. Czas wreszcie przestać zachowywać się jak strwożone owce i przejąć inicjatywę pamiętając, że atak jest najlepszą formą obrony.

  1. Nigdy nie deklaruj, że nie szczepisz, bo od razu staniesz się antyszczepionkowcem i ściągniesz tym na siebie kłopoty ze strony sanepidu.
  2. Nigdy nie podpisuj „świadomej odmowy szczepienia”. Nie dość, że to jest niezgodne z prawem (!), to jeszcze natychmiast ściągnie na ciebie problemy z sanepidem.
  3. Nie masz obowiązku szczepić dziecka zgodnie z urzędniczym kalendarzem. Ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi i Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 18 sierpnia 2011 r. w sprawie obowiązkowych szczepień ochronnych nie nakładają obowiązku szczepienia zdrowego dziecka w określonym terminie, więc masz czas od pierwszej doby do 19 roku życia dziecka. To Ty i tylko Ty decydujesz, czy i kiedy tego dokonasz (po ukończeniu przez dziecko 19 lat kończy się wakcynologiczny terror).
  4. Urzędnik nie ma prawa decydować o terminie poddania zdrowej osoby jakiemukolwiek zabiegowi medycznemu.
  5. Jeśli otrzymasz pismo z sanepidu lub z urzędu wojewody ponaglające do szczepień wysyłasz pismo imienne do tego urzędnika, który się tam podpisał, z zapytaniem o szczepionkę, np. jakie prace naukowe przedstawiają dowody na jej pełne bezpieczeństwo i skuteczność, jakie mogą wystąpić powikłania i jak są częste, jakie są korzyści ze szczepienia i skutki uboczne, jaka jest odpowiedzialność urzędnika, lekarza lub państwa za powikłania itp. Nigdy się nie zdarzyło, żeby urzędnik odpowiedział, zwłaszcza wyczerpująco, na te pytania, a ma taki obowiązek, dlatego piszemy wniosek do sądu administracyjnego ze skargą na urzędnika, że nie udzielił odpowiedzi na nasze pytania.
  6. Urzędnik nie ma prawa nakazać poddania się zabiegowi, a wojewoda nie ma prawa wystawić wniosku o ukaranie grzywną przed upłynięciem terminu wykonania obowiązku (powtórzę – masz czas do 19 roku dziecka). Jeśli to robią łamią prawo, więc pozywamy ich do sądu.
  7. Rodzic ma prawo odmówić szczepienia dziecka, bo tylko rodzic, a nie urzędnik czy lekarz, decyduje o tym w jaki sposób dba o zdrowie swojego dziecka i to definitywnie kończy sprawę i ucina wszelką dyskusję. Jeśli lekarz przymusza do szczepienia, a zwłaszcza jeśli drze mordę na rodziców łamie prawo. W takim przypadku piszemy skargę na lekarza do przychodni. A ja radzę zawsze chodzić do przychodni z dyktafonem i nagrywać drani, żeby mieć niezbity dowód ich chamstwa i pazerności (bo to nie wynika z troski o dobro dziecka, a jedynie z pożądliwości grubej kasy, jaką dostają od karteli farmaceutycznych za 100-procentową wyszczepialność).

Dzieci chorują i umierają, a media mają to w dupie – na wiecu za wolnością wyboru nie było nikogo z głównego ścieku medialnego

Niektórzy wyjątkowo naiwni ludzie wciąż wierzą, że dziennikarze nie marzą o niczym innym, niż o tym, żeby wytropić i ujawnić nową aferę Watergate i okryć się sławą na wieki. Kiedyś rzeczywiście tak było, że to dziennikarze demaskowali spiski i wielkie afery, ale ten czas dawno się skończył. Dziś, każdy kończący studia dziennikarz otrzymuje długą listę tematów, których pod żadnym pozorem nie wolno poruszać. Lekarze z kolei mają kategoryczny zakaz informowania rodziców o możliwości wystąpienia jakichkolwiek powikłań poszczepiennych, a tym bardziej zgłaszania NOP-ów do stosownych organów kontrolnych. Złamanie tej zasady oznacza automatyczne wyrzucenie z pracy z wilczym biletem albo coś jeszcze gorszego. Niepokorni dostają zawału,spadają ze schodów, wpadają pod ciężarówkę ze żwirem, ich samochód z niezrozumiałych przyczyn rozbija się na barierkach lub kończą w szpitalu psychiatrycznym ubrani w gustowne wdzianko z bardzo długimi rękawami. Wojskowi i tajniacy strzelają sobie w plecy lub tył głowy, a wszystkie te zbrodnie obciążają konto słynnego seryjnego samobójcy. To są oczywiście tylko teorie spiskowe, ale strach przed tą mityczną postacią jest tak wielki, że większość woli milczeć i udawać, że nic nie widzieli ani nie słyszeli.

Wybaczmy więc wielkodusznie pismakom i doktorom Mengele. Oni też chcą żyć, a nie wegetować w ogródkach działkowych jako bezdomni menele.

Cieszmy się więc tym, że wciąż (jeszcze) możemy szukać wiedzy w mediach niekontrolowanych przez wielkie korporacje i skorumpowanych przez nie polityków.

Frekwencja na wiecu za wolnością wyboru „Jest ryzyko, musi być wybór” przeszła najśmielsze oczekiwania organizatorów. Nasz ruch rośnie w siłę i już niedługo pod jej naciskiem runą skorumpowane struktury medyczne i polityczne.

Nasze zwycięstwo jest już bliskie, bo prawda zawsze zwycięża! Szkoda tylko, że zostało okupione kalectwem i śmiercią tak wielu niewinnych i bezbronnych dzieci.

Wywiad Jona Rappoporta z „dr Markiem Randall’em”, byłym naukowcem pracującym nad szczepionkami

Mark w ostatnim dziesięcioleciu przeszedł na emeryturę. Mówi, że jest „zdegustowany tym czego dowiedział się o szczepionkach”. Jak wam wiadomo, od początku http://nomorefakenews.com/, walczyłem z nienaukowym, niebezpiecznym założeniem dotyczącym bezpieczeństwa i skuteczności szczepionek. Mark był jednym z moich źródeł. Jest trochę niechętny by się wypowiadać, nawet anonimowo, ale w związku z obecnym trendem wprowadzenia obowiązkowych szczepień – pod groźbą kary takiej jak kwarantanna – zdecydował się przerwać tę ciszę.

Żyje spokojnie jako emeryt, ale, podobnie jak innych, którzy byli moimi informatorami, dręczyło go sumienie z powodu pracy jaką wykonywał. Mark jest dobrze poinformowany o sprawie prawdopodobnych celów kartelu farmaceutycznego – depopulacji, kontroli umysłu i ogólnego ogłupiania społeczeństwa.

www.whale.to/v/rapp.html

http://www.alternative-doctor.com/vaccination/rappaport.htm

Jon Rappoport: Kiedyś byłeś pewien, że szczepionki były znamienną cechą dobrego leczenia.

Mark Randall: Zgadza się. Pomagałem w stworzeniu kilku z nich, ale nie powiem, których.

JR: Dlaczego nie?

MR: Chcę zachować swoją prywatność.

JR: Myślisz, że miałbyś problemy gdybyś coś powiedział?

MR: Mógłbym stracić emeryturę.

JR: Na jakiej podstawie?

MR: Podstawa nie jest ważna. Oni mają sposoby stwarzania problemów, zwłaszcza jeśli byłeś kiedyś członkiem Klubu. Znam jedną czy dwie osoby, które śledzono, nękano.

JR: Nękano przez kogo?

MR: FBI.

JR: Naprawdę?

MR: Tak. FBI stosowało różne preteksty. Możesz być sprawdzany przez IRS (urząd podatkowy).

JR: Tyle jeśli chodzi o wolność wypowiedzi.

MR: Należałem do „grona zaufanych”. Gdybym teraz zaczął sypać nazwiskami i formułować specyficzne oskarżenia, mógłbym znaleźć się w wielkim kłopocie.

JR: Z jakiego dokładnie powodu możesz być nękany?

MR: Szczepionki są ostatnim bastionem nowoczesnej medycyny. Są najlepszym uzasadnieniem dla jej całego „geniuszu”.

JR: Czy według ciebie powinniśmy mieć wybór czy chcemy się szczepić?

MR: W kwestii politycznej, tak. W kwestii naukowej, ludzie powinni otrzymać informacje, by dokonać właściwego wyboru. Jedna sprawa, to mówienie o właściwym wyborze. Ale jeśli jest tyle kłamstw, jak możesz wybrać? Również gdyby FDA zarządzana była przez uczciwe osoby, te szczepionki nie otrzymałyby licencji. Wymagane byłyby dalsze badania.

JR: Niektórzy historycy medycyny twierdzą, że zmniejszenie liczby ogólnej chorób nie było skutkiem szczepień.

MR: Wiem. Długo ignorowałem ich pracę.

JR: Dlaczego?

MR: Bałem się tego, czego mógłbym się dowiedzieć. Opracowywałem szczepionki. Mój byt zależał od tej pracy.

JR: I co dalej?

MR: Przeprowadziłem własne śledztwo.

JR: I jakie wyciągnąłeś wnioski?

MR: Liczba chorób spadła ze względu na lepsze warunki życia.

JR: Jakie warunki?

MR: Czyściejsza woda. Zaawansowany system kanalizacji. Odżywianie. Świeższe produkty spożywcze. Spadek biedy. Bakterie mogą być wszędzie, ale jeśli jesteś zdrowy, nie zachorujesz tak szybko.

JR: Jak się poczułeś kiedy skończyłeś swoje śledztwo?

MR: Byłem zrozpaczony. Zdałem sobie sprawę, że pracowałem w sektorze opartym na kłamstwach.

JR: Czy niektóre szczepionki są bardziej niebezpieczne od innych?

MR: Tak, np. DPT (dyfteryt+koklusz+ tężec). MMR (odra+świnka+ różyczka). Ale niektóre partie tej samej szczepionki są bardziej niebezpieczne od innych. Moim zdaniem wszystkie szczepionki są niebezpieczne.

JR: Dlaczego?

MR: Z kilku powodów. Działają ujemnie na system odpornościowy człowieka. Tak naprawdę mogą przyczynić się do wywołania choroby, przed którą miały go chronić. Mogą wywołać inne choroby od tych, którym miały zapobiec.

JR: Więc dlaczego pokazuje się nam statystyki, które mają udowodnić, że szczepionki odnoszą sukces w zapobieganiu chorobom?

MR: Dlaczego? By dać iluzję, że te szczepionki pełnią pożyteczną rolę. Jeśli szczepionka hamuje widoczne symptomy chorób takich jak świnka, wszyscy myślą, że jest bardzo dobra. Ale, szczepionka może uszkodzić czyjś system odpornościowy. I jeśli wywoła inną chorobę – powiedzmy, odrę – ten fakt jest ukryty, ponieważ nikt nie uwierzy, że to z powodu szczepionki. Nie zwraca się uwagi na związek między szczepionką i chorobą.

JR: Mówi się, że szczepionka przeciwko ospie zlikwidowała tę chorobę w Anglii.

MR: Zgadza się. Ale kiedy badasz dostępne statystyki, dostajesz inny obraz.

JR: Jaki obraz?

MR: W Anglii były miasta, w których nieszczepieni nie zachorowali na ospę. Były miejsca, gdzie miała miejsce epidemia wśród właśnie zaszczepionych. A wtedy już zmniejszała się ilość zachorowań na ospę, zanim wprowadzono szczepionkę.

JR: Więc mówisz, że przedstawiono nam fałszywą historię?

MR: Tak. Właśnie o tym mówię. Ta historia wymyślona została po to, by przekonać ludzi, że szczepionki są bezpieczne i skuteczne.

JR: Pracowałeś w tych laboratoriach, w których ważna jest absolutna czystość.

MR: Opinia publiczna wierzy, że te laboratoria, te miejsca produkcji są najczystsze na świecie. Ale to nie jest prawdą. Skażenia zdarzają się cały czas. Do szczepionek mogą się wkraść różne zanieczyszczenia.

JR: Na przykład małpi wirus SV40 dostał się do szczepionki przeciwko polio.

MR: Zgadza się, tak się stało. Ale nie to miałem na myśli. Małpi wirus dostał się do szczepionki ponieważ robiono ją z nerek małp. Mówię o czymś innym. O faktycznych warunkach laboratoryjnych. O pomyłkach. O błędach zaniedbania. SV40 został później znaleziony w guzach rakowych – to właśnie nazwałbym problemem strukturalnym. Było to zaakceptowaną częścią procesu produkcji. Kiedy używasz małpich nerek, otwierasz drzwi bakteriom, nie wiedząc o tym, że w nich są.

JR: W porządku, ale pomińmy na chwilę różnicę między różnymi rodzajami zanieczyszczeń. Jakie zanieczyszczenia odkryłeś w ciągu wielu lat pracy nad szczepionkami?

MR: Dobrze, wymienię te, które sam wykryłem, i te wykryte przez moich kolegów. To nie jest pełna lista. W szczepionce Rimavex na odrę znaleźliśmy kurze wirusy. W szczepionce polio znaleźliśmy acanthamoeba, tzw. zżerającą mózg’ amebę. Simian cytomegalovirus (małpie mikroorganizmy) w szczepionce polio. Wirus simian foamy w szczepionce przeciw rotawirusom. Wirusy ptasiego nowotworu w szczepionce MMR. Różne mikroorganizmy w szczepionce na wąglika. W kilku szczepionkach znalazłem niebezpieczne inhibitory enzymów. Wirusy kacze, psie i królicze w szczepionce na różyczkę. Wirus ptasiej białaczki w szczepionce przeciwko grypie. Pestivirus (wywołuje świńską gorączkę) w szczepionce MMR.

JR: Powiedzmy sobie szczerze. To są skażenia, które nie mają nic wspólnego ze szczepionkami.

MR: Zgadzam się. I jeśli spróbujesz oszacować szkody, jakie te skażenia mogą wywołać, nie wiemy tego na pewno, ponieważ albo nie wykonano badań w tym zakresie, albo nie były wystarczające. To jak gra w ruletkę. Podejmujesz ryzyko. Również, o czym ludzie nie wiedzą, że niektóre szczepionki polio, szczepionki adenowirus (choroby górnych dróg ukł. oddechowego), różyczka i hep A (WZW A – zapalenie wątroby typu A) i odra, zrobione były z tkanek z abortowanych płodów. Znalazłem coś, myślałem, że to były bakteryjne fragmenty i wirus polio w tych szczepionkach od czasu do czasu, które mogły pochodzić z tkanek płodów. Kiedy szukasz skażeń w szczepionkach, możesz znaleźć coś zagadkowego. Wiesz, że to nie powinno tam być, ale nie wiesz dokładnie co to jest. Znalazłem coś, co wierzyłem, że było bardzo małym fragmentem ludzkiego włosa i ludzkiej flegmy. Znalazłem coś, co może być określone tylko jako ‘obce białko’, a to mogło oznaczać wszystko. Mogło oznaczać białko wirusów.

JR: Już słychać dzwony alarmowe.

MR: A jak myślisz, jak się wtedy poczułem? Pamiętaj, że ta substancja wchodzi do twojego krwiobiegu z pominięciem twojej zwykłej obrony immunologicznej.

JR: Jak przyjęto wyniki twojej pracy?

MR: Ogólnie było to – „nie martw się, nie można temu zaradzić’. W produkcji szczepionek stosujesz różne tkanki zwierzęce, i z nich właśnie biorą się skażenia. Oczywiście, już nie wspomnę nawet o podstawowych chemikaliach, takich jak formaldehyd, rtęć i aluminium, które celowo wprowadza się do szczepionek.

JR: To druzgocąca informacja.

MR: Zgadzam się. Mówię tylko o niektórych substancjach skażających. Kto wie ile może być innych? Innych nie znajdujemy, gdyż nie myślimy o tym, żeby ich szukać. Jeśli tkanka, powiedzmy, pochodząca od ptaka, jest stosowana w produkcji szczepionki, ile możliwych bakterii może być w tej tkance? Nie mamy pojęcia. Nie mamy pojęcia jakie one mogą być, ani jaki mogą mieć wpływ na organizm ludzki.

JR: A poza sprawą tej absolutnej czystości?

MR: W szczepionkach masz do czynienia z podstawową, błędną przesłanką, że pobudzają system odpornościowy tak, by stworzył antyciała choroby. To zła przesłanka. To nie działa w ten sposób. Szczepionka ma “wytworzyć” antyciała, które, pośrednio, dają ochronę przed chorobą. Jednakże, własny system immunologiczny jest dużo większy i bardziej zaangażowany niż antyciała i ich odpowiednie ‘komórki zabójcy’.

JR: A system odpornościowy to?

MR: Cały organizm. Plus umysł. To cały taki system, można powiedzieć. I dlatego w czasie epidemii masz osoby, które pozostają zdrowe.

JR: Tak więc ważny jest stan zdrowia.

MR: Więcej niż ważny. Konieczny.

JR: Jak prezentuje się fałszywe statystyki dotyczące szczepionek?

MR: Jest wiele sposobów. Na przykład, przypuśćmy, że 25 osób po otrzymaniu szczepionki hep B zachorowały na tę chorobę. Jak wiemy, hep B jest chorobą wątroby. Ale wiele rzeczy możesz nazwać chorobą wątroby. Możesz zmienić diagnozę. I wtedy ukrywasz przyczynę problemu.

JR: I to ma miejsce?

MR: Cały czas. To MUSI mieć miejsce, skoro lekarze automatycznie zakładają, że ludzie zaszczepieni NIE ZACHORUJĄ na chorobę przeciwko której byli zaszczepieni. I taka jest postawa lekarzy. To jest błędne rozumowanie. To zamknięty system. Nie przyznaje się do błędów. Błąd jest niemożliwy. Jeśli ktoś zaszczepiony na hepatitis zachoruje na hepatitis, albo na inną chorobę, zostaje automatycznie przyjęte, że to nie ma nic wspólnego ze szczepionką.

JR: Na przestrzeni lat spędzonych na produkcji szczepionek, ilu spotkałeś lekarzy, którzy przyznali, że problemem były szczepionki?

MR: Ani jednego. Było kilku, którzy prywatnie wątpili w to co robili. Ale nigdy nie powiedzieliby nic otwarcie, nawet wewnątrz firmy.

JR: Co stało się, że zmieniłeś poglądy?

MR: Znałem kogoś, czyje dziecko zmarło po DPT.

JR: Badałeś tę sprawę?

MR: Tak, prywatnie. Okazało się, że dziecko było zupełnie zdrowe przed zaszczepieniem. Nie było powodu by zmarło, oprócz szczepionki. I to spowodowało moje wątpliwości. Oczywiście chciałem wierzyć, że dziecko otrzymało złą szczepionkę ze złej partii. Ale kiedy zacząłem bliżej badać, okazało się, że w tym przypadku to nie miało miejsca. Z biegiem czasu wciągnąłem się w spiralę wątpliwości. Badałem dalej. I doszedłem do wniosku, że szczepionki nie są badane naukowo.

JR: Co to znaczy?

MR: Na przykład, nie ma długoterminowych badań nad żadnymi szczepionkami. Nie bada się dokładnie dalszego etapu, poszczepiennego. Dlaczego? Ponieważ znowu, przyjmuje się, że szczepionki nie sprawiają problemów. Dlaczego więc ktoś miałby je sprawdzać? Na dodatek, reakcja na szczepionkę jest określona, więc przyjmuje się, że wszystkie nieodpowiednie reakcje mają miejsce zaraz po aplikacji szczepionki. Ale to jest pozbawione sensu.

JR: Dlaczego pozbawione sensu?

MR: Ponieważ szczepionka oczywiście działa w organizmie przez dłuższy czas po jej zaaplikowaniu. Reakcja na nią może być stopniowa. Pogorszenie zdrowia może być stopniowe. Mogą wystąpić problemy neurologiczne. Występują one w różnych warunkach, nawet w opinii analizy konwencjonalnej. Dlaczego więc ma to nie dotyczyć szczepionek? Jeżeli może wystąpić stopniowe zatrucie chemiczne, dlaczego nie miałoby to mieć miejsca w przypadku szczepionki zawierającej rtęć?

JR: I tego się doszukałeś?

MR: Tak. Masz tu do czynienia z współzależnością. Nie jest ona idealna. Ale jeśli masz 500 rodziców, których dzieci doznały uszkodzeń neurologicznych w okresie roku od podania szczepionki, powinno to wystarczyć do wszczęcia śledztwa.

JR: Czy miało to miejsce?

MR: Nie. Nigdy. I to wiele mówi.

JR: O czym?

MR: Ludzi wykonujących te badania nie interesują tak naprawdę fakty. Oni przyjmują, że szczepionki są bezpieczne. I dlatego, kiedy przeprowadzają badania, nieustannie zdejmują odpowiedzialność ze szczepionek. Mówią: ‘ta szczepionka jest bezpieczna’. Ale na czym opierają swoje badania? Na definicjach i pojęciach, które automatycznie zdejmują ze szczepionek odpowiedzialność.

JR: Jest wiele przypadków, kiedy kampanie szczepień zawiodły. Kiedy zaszczepieni zachorowali mimo szczepionek.

MR: Tak, jest wiele takich przypadków. Dowody są po prostu ignorowane. Odrzucane. Eksperci mówią, jeśli w ogóle mówią, że to tylko pojedynczy przypadek, i ogólnie szczepionka jest bezpieczna. Ale kiedy przeanalizujesz wszystkie kampanie szczepionkowe, dowiesz się, że to nie są pojedyncze przypadki.

JR: Czy kiedykolwiek, kiedy pracowałeś, dyskutowałeś z kolegami o problemie o którym rozmawiamy?

MR: Tak.

JR: I co się stało?

MR: Kilka razy powiedziano mi, bym trzymał język za zębami. Dano mi do zrozumienia, że powinienem wrócić do pracy i zapomnieć o wątpliwościach. Kilka razy obleciał mnie strach. Koledzy próbowali mnie unikać. Czuli, że mogą być pociągnięci do odpowiedzialności zbiorowej. W końcu zacząłem zachowywać się poprawnie, nie chciałem stwarzać problemów.

JR: Jeżeli szczepionki szkodzą, dlaczego się je stosuje?

MR: Przede wszystkim, nie ma tu ‘jeżeli’. One szkodzą. Trudno jest odpowiedzieć na pytanie, czy szkodzą tym, którzy nie wykazują symptomów ich szkodliwości. Masz do czynienia z badaniem, które powinno być wykonane, a nie jest. Naukowcy winni je badać, by stworzyć coś w rodzaju mapy, diagramu, pokazujących dokładnie jak działają szczepionki w organizmie od momentu aplikacji. Nie zrobiono takich badań. Jeśli chodzi o powód ich stosowania, moglibyśmy tak siedzieć i dyskutować przez dwa dni. Jak powiedziałeś, ludzie mają różne motywy na różnych poziomach systemu. Pieniądze, obawa przed utratą pracy, chęć zdobycia specjalizacji, prestiż, nagrody, awans, błędny idealizm, bezmyślność, itd. Ale na szczeblu interesów medycznego kartelu, szczepionki stoją na pierwszym miejscu, ponieważ powodują osłabianie systemu odpornościowego. Zdaję sobie sprawę, że to trudne do zaakceptowania, ale taka jest prawda. Kartel medyczny w końcu nie jest po to, by ludziom pomagać, ale by im szkodzić, osłabiać ich. Zabijać. W pewnym momencie mojej kariery odbyłem rozmowę z wysokim urzędnikiem rządowym jednego z krajów afrykańskich. Powiedział mi, że wiedział o tym. Dodał, że WHO działa na froncie depopulacji. W Afryce działa podziemie, w skład którego wchodzą różni urzędnicy państwowi, którzy poważnie chcą zmienić liczbę biednych. Ta siatka ludzi wie co się dzieje. Wiedzą, że szczepionki były i są używane by zniszczyć te kraje, by przygotować je do przejęcia przez siły globalistyczne. Miałem okazję rozmawiać z kilkoma osobami z tej siatki.

JR: Czy Thabo Mbeki, prezydent Płd Afryki zna tę sytuację?

MR: Chciałbym powiedzieć, że jest częściowo świadomy. Może nie jest całkowicie przekonany, ale on jest na drodze do zrozumienia całej prawdy. On Już wie, że HIV jest mistyfikacją. On wie, że leki na AIDS są truciznami, które niszczą układ odpornościowy. Wie również, że jeśli powie cokolwiek o problemie szczepionki, zostanie nazwany wariatem. On ma dość kłopotów ze względu na swoje stanowisko na temat AIDS.

JR: Siatka o której mówisz.

MR: Zgromadziła ogromnie dużo informacji na temat szczepień. Powstaje pytanie, jaka strategia jest skuteczna, by ją wykorzystać? Dla tych osób, to jest trudny problem.

JR: A w krajach uprzemysłowionych?

MR: Kartel medyczny ma mocną pozycję, ale on słabnie. Głównie dlatego, że ludzie mają prawo kwestionować sposób leczenia. Jeśli jednak prawo wyboru [prawo do przyjmowania lub odrzucenia każdego leku] nie osłabnie, to przymus szczepień zostanie zastąpiony bakteriami broni biologicznej. Jest to ważny czas.

JR: Wściekłość na szczepionki WZW typu B wydaje się dobrym wyjściem.

MR: Myślę, że tak. Powiedzieć, że dzieci muszą dostawać szczepionkę – a następnie przyznać, że ktoś może zarazić się WZW-B poprzez kontakty seksualne i wspólne igły – to śmieszne zestawienie. Władze medyczne starają się zabezpieczyć mówiąc, że 20 000 dzieci w Stanach Zjednoczonych choruje na WZWB każdego roku z „nieznanych przyczyn”, i dlatego każde dziecko musi otrzymać szczepionkę. Ja dyskutowałbym z tą liczbą 20 000 i wspierającymi ją tak zwanymi badaniami.

JR: Andrew Wakefield, brytyjski lekarz, który odkrył związek między MMR i autyzmem, został właśnie zwolniony z pracy w londyńskim szpitalu.

MR: Tak. Wakefield wykonał świetną pracę. Odkrycie związku między szczepionką a autyzmem jest oszałamiające. Być może wiesz, że żona Tony Blair’a jest zaangażowana w alternatywną medycynę. Możliwe, że ich dziecko nie zostało poddane MMR. Blair niedawno unikał pytań na ten temat w wywiadach prasowych, i wydaje się, że był po prostu przeciwny pytaniom o jego „życie osobiste i rodzinne”. W każdym razie uważam, że jego żona została uciszona. Myślę, że gdyby dano jej szansę ona przynajmniej powiedziałaby, że sympatyzuje ze wszystkimi rodzinami, które zgłosiły się i stwierdziły, że szczepionki MMR poważnie wpłynęły na stan zdrowia ich dzieci.

JR: Brytyjscy dziennikarze powinni próbować dostać się do niej.

MR: Próbują. Ale myślę, że zawarła umowę z mężem, że nie będzie nic mówić, bez względu na wszystko. Mogłaby zrobić wiele dobrego gdyby zerwała tę umowę. Słyszałem, że były na nią naciski, i to nie tylko ze strony męża. Jej pozycja jest tak wysoka, że wtedy MI6 i resort zdrowia zajęliby się tą sprawą. Ta sprawa jest uważana za sprawę bezpieczeństwa narodowego.

JR: To będzie sprawa bezpieczeństwa narodowego, kiedy zrozumiesz kartele medyczne.

MR: To bezpieczeństwo globalne. Kartel działa w każdym państwie. Pilnie strzeże świętości szczepionek. Wątpienie w nie to tak jakby watykański biskup wątpił w świętość sakramentu Eucharystii w Kościele Katolickim.

JR: Zdaję sobie sprawę, że hollywoodzki celebryta oświadczający publicznie, że nie będzie się szczepił, popełnia zawodowe samobójstwo.

MR: Hollywood jest mocno związany z kartelem medycznym. Jest tego kilka powodów, i jeden z nich jest po prostu taki, że znany aktor zawsze zwraca na siebie uwagę, bez względu na to co powie. W 1992, byłem na twojej demonstracji przeciwko FDA w centrum Los Angeles. Jeden czy dwaj aktorzy wypowiedzieli się przeciwko FDA. Od tamtego czasu nie znajdziesz żadnego, który wypowiedziałby się przeciwko kartelowi medycznemu.

JR: Jaka jest sytuacja w Państwowym Instytucie Zdrowia? Co oni myślą?

MR: Ludzie konkurują ze sobą o pieniądze na badania. Ostatnią rzeczą o jakiej myślą jest naruszenie status quo. Są już w stanie wojny o pieniądze. i nie potrzebują więcej kłopotów. Jest to bardzo hermetyczny system, uzależniony od idei, że ogólnie rzecz biorąc, współczesna medycyna jest bardzo skuteczna w każdym przypadku. Przyznanie się do problemów systemowych w każdej dziedzinie oznacza wzbudzanie wątpliwości co do całego przedsięwzięcia. Można zatem sądzić, że NIH jest ostatnim miejscem, które potrzebuje demonstrowania buńczuczności. Jednak prawdą jest coś przeciwnego. Gdyby 5 000 ludzi pojawiło się tam żądając przedstawienia rzeczywistych korzyści z tego systemu badań, domagając się, by im powiedziano jakie są realne korzyści dla zdrowia ze zmarnotrawionych, przyznanych im publicznych miliardów dolarów wpompowanych w tę sprawę, coś może by się zaczęło. To może eksplodować. Mógłbyś spowodować, poprzez następne demonstracje, różnego rodzaju skutki. Naukowcy – kilku – mogliby zainicjować wyciek informacji.

JR: Dobry pomysł.

MR: Ludzie w garniturach stoją tak blisko budynków jak pozwoli im policja. Ludzie w dresach, matki z dziećmi. Dobrze sytuowani. Biedni. Wszyscy.

JR: Co powiesz o połączonej, niszczącej sile wielkiej ilości szczepionek podawanych niemowlętom w tych czasach?

MR: To jest parodia i zbrodnia. Nie ma żadnych prawdziwych badań. Ponownie: jest założenie, że szczepionki są bezpieczne, a więc także, że dowolna liczba szczepionek podawanych razem jest bezpieczna. Ale prawda jest taka, że szczepionki nie są bezpieczne. Dlatego potencjalne straty rosną kiedy podajesz ich wiele w krótkim czasie.

MR: Mamy jesienny sezon zachorowań na grypę.

MR: Tak. Jakby tylko jesienią te wirusy przyleciały do USA z Azji. Opinia publiczna przyjmuje to założenie. Jeśli zachorowania mają miejsce w kwietniu, to przeziębienie. Jeśli w październiku, to grypa.

JR: Czy żałujesz, że pracowałeś przez te wszystkie lata w szczepionkach?

MR: Tak. Ale po tym wywiadzie, będę żałował trochę mniej. Teraz pracuję w inny sposób. Rozpowszechniam informacje wśród pewnych ludzi, o których myślę, że je mogą dobrze wykorzystać.

JR: Jaka jest jedna rzecz, którą chciałbyś powiedzieć, żeby opinia publiczna ją zrozumiała?

MR: To, że ciężar dowodu, że szczepionki są bezpieczne i skuteczne spoczywa na ludziach, którzy je produkują i licencjonują do publicznego użytku. Tylko to. Ciężar dowodu nie spoczywa na tobie, ani na mnie. A jako dowód, konieczne są dobrze zaprojektowane badania długoterminowe. Konieczne są dalsze badania poszczepienne. Konieczne są rozmowy z matkami i zwracanie uwagi na to, co mówią o swoich dzieciach i co się z nimi dzieje po szczepieniu. Musisz mieć to wszystko. To, czego teraz nie ma.

JR: To, czego teraz nie ma.

MR: Zgadza się.

JR: W celu uniknięcia niedomówień, chciałbym byś jeszcze raz przyjrzał się chorobom, które te szczepionki mogą powodować. Jakie to choroby i jak to się dzieje.

MR: W zasadzie mówimy o dwóch potencjalnych szkodliwych efektach. Pierwszy, kiedy ktoś zapada na chorobę od szczepionki. Zapada na chorobę, przed którą szczepionka ma go chronić. Dlatego, że jakaś odmiana choroby jest w szczepionce od początku. Lub drugi, kiedy nie zapada na tę chorobę, ale dopiero w późniejszym czasie, a może od razu, może nie, zapada na inne schorzenie, spowodowane przez szczepionkę. Schorzeniem tym mógłby być autyzm, co nazwane jest autyzmem, czy też może to być inna choroba, jak zapalenie opon mózgowych. Ten ktoś mógłby zostać upośledzony umysłowo.

JR: Czy jest jakiś sposób, żeby porównać względną częstotliwość tych różnych wyników?

MR: Nie, ponieważ jest bardzo mało badań poszczepiennych. Możemy się tylko domyślać. Jeśli pytasz, ile z populacji 100 000 dzieci, które otrzymują szczepionkę przeciw odrze zachoruje na nią, i jak wiele z nich spotkają inne problemy poszczepienne, nie ma żadnych wiarygodnych odpowiedzi. To jest to, co mówię. Szczepionki to przesądy. A z przesądów nie dostaniesz faktów, których można użyć. Otrzymujesz tylko opowieści, które w większości przeznaczone są do umocnienia tych przesądów. Jednak na podstawie wielu kampanii szczepionkowych, możemy złożyć w całość opowieść, która ujawni bardzo niepokojące rzeczy. Komuś wyrządzono krzywdę. Jest ona prawdziwa i może być duża i może oznaczać śmierć. Krzywda ta nie ogranicza się do kilku spraw, jak nam mówiono. W USA istnieją grupy matek, które składają zeznania o autyzmie i szczepionkach ich dzieci. One się ujawniają i biorą udział w spotkaniach. One przede wszystkim starają się wypełnić lukę stworzoną przez naukowców i lekarzy, którzy odwracają się od tego wszystkiego.

JR: Pozwól, że zadam ci jeszcze jedno pytanie. Gdybyś miał dziecko, powiedzmy, w Bostonie, i podawał mu dobrą, pełnowartościową żywność, i wykonywałoby ono ćwiczenia fizyczne każdego dnia i było kochane przez swoich rodziców, i nie dostało szczepionki przeciw odrze, jaki byłby jego stan zdrowia w porównaniu z przeciętnym dzieckiem w Bostonie, które jest nieodpowiednio odżywiane i siedzi 5 godzin przed telewizorem, ale dostaje szczepionkę przeciw odrze?

MR: Oczywiście jest wiele czynników, ale założyłbym się, że zdrowsze będzie pierwsze dziecko. Jeśli zachoruje na odrę, jeśli zachoruje w wieku dziewięciu lat, istnieje szansa, że przejdzie ją dużo lżej niż drugie dziecko. Postawiłbym na pierwsze dziecko, za każdym razem.

JR: Jak długo pracowałeś nad szczepionkami?

MR: Długo. Ponad dziesięć lat.

JR: Patrząc wstecz, czy pamiętasz jakiś dobry powód, by powiedzieć, że szczepionki są skuteczne?

MR: Nie, nie pamiętam. Gdybym miał dziecko teraz, to ostatnią rzeczą, na którą mógłbym pozwolić byłoby szczepienie. Przeniósłbym się do innego stanu gdybym musiał. Zmieniłbym nazwisko. Zniknąłbym. Z moją rodziną. Nie mówię, by miało dojść do tego. Istnieją sposoby, aby ominąć system z wdziękiem, jeśli wiesz jak się zachować. Są wyjątki, na które można się powołać, w każdym stanie, np. poglądy religijne i/lub światopoglądowe. Ale gdybym został zmuszony, przeniósłbym się.

JR: A jednak wszędzie są dzieci, które są szczepione i wydają się być zdrowe.

MR: Właśnie to wyrażenie „wydają się”. A co z dziećmi, które nie mogą skupić się na nauce? Co z dziećmi, które mają napady złości od czasu do czasu? Co z dziećmi, które nie mają pełnych zdolności umysłowych? Wiem, że istnieje wiele przyczyn tych rzeczy, ale szczepionki są jedną z nich. I nie podjąłbym tego ryzyka. Nie widzę powodu by podjąć takie ryzyko. I szczerze mówiąc, nie widzę powodu, aby rząd miał tu ostatnie słowo. Rządowa medycyna jest, z mojego doświadczenia, często oparta na sprzecznościach. Dostajesz jedno albo drugie, ale nie obydwa.

JR: I tak dochodzimy do równych szans.

MR: Tak. Pozwolić na szczepienie tym, którzy chcą się szczepić. Pozwolić dysydentom na zrezygnowanie z nich. Ale, jak powiedziałem wcześniej, nie ma równych szans, jeśli wszystko usiane jest kłamstwami. A jeśli chodzi o dzieci, masz rodziców podejmujących wszystkie decyzje. Ci rodzice potrzebują dużej dawki prawdy. Co z dzieckiem o którym mówiłem, które zmarło po szczepionce DPT? Na podstawie jakich informacji podejmowali decyzję jego rodzice? Mogę powiedzieć, że decyzja była bardzo trudna. Nie było prawdziwych informacji.

JR: PR-owcy zajmujący się medycyną, w porozumieniu z prasą, przerażają rodziców tragicznymi scenariuszami, co się stanie, jeśli ich dzieci nie otrzymają szczepionki.

MR: Oni postępują tak, jakby odmówienie szczepienia było zbrodnią. Oni piętnują ich jako złych rodziców. Mając lepsze informacje możesz walczyć z tym zjawiskiem. To jest zawsze wyzwaniem dla władzy. Tylko ty możesz zdecydować, czy to zrobić. Każdy osobiście ponosi odpowiedzialność za decyzje jakie podejmuje. Kartelowi medycznemu podoba się taki zakład. Zakład, w którym wygra strach.

[Opracowanie MS]


W ciągu ostatnich lat media donosiły o przypadkach zachorowania dzieci z powodu ‚zżerającej mózg ameby’. Niektóre przypadki zakończyły się śmiercią zainfekowanych. Proszę zwrócić uwagę na to, co Mark Randall mówi o amebach, a następnie przeczytać notkę „Ameby w szczepionkach”.

 

Europa za wolnością wyboru!

Podpisujcie i przekazujcie dalej!

Czas skończyć z przymusowym ludobójstwem!

Nikomu nie zakazuję szczepienia WŁASNYCH dzieci (od cudzych wara)!!!!

Jeśli ktoś czuje taką potrzebę, to proszę bardzo, ma prawo wyboru szczepić czy nie. Szkoda tylko, że prawo wyboru mają jedynie ci, którzy są za szczepieniem, a tym, którzy są sceptyczni tego prawa się odmawia.

Jeśli szczepisz, to znaczy, że wierzysz, że szczepionka zapewnia skuteczną ochronę przed chorobami. A w takim razie czego się czepiasz tych, którzy szczepić nie chcą? Przecież nieszczepieni nie stanowią dla zaszczepionych zagrożenia! Jeśli jednak uważasz, że stanowią, to albo jesteś osobnikiem niezdolnym do logicznego myślenia, albo ktoś ci za ten brak logiki płaci.

Jeśli szczepisz, chociaż doskonale wiesz, że szczepienia nie chronią przed chorobami, to władze powinny ci odebrać dzieci i oddać je na wychowanie bezdzietnym homoseksualistom lub kochającym pedofilom, ponieważ świadomie i z premedytacją im szkodzisz, pozwalając wstrzykiwać im groźne toksyny bez żadnego uzasadnienia medycznego.
—————————————————————————————-

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP

Uznanie, poparcie i ochrona wolnej oraz świadomej zgody na szczepienia w całej Europie

Kliknij TUTAJ, żeby podpisać petycję

Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej stanowi wyraźnie:

Wolna i świadoma zgoda musi być przestrzegana w dziedzinie medycyny i biologii” [1].

Około 40% obywateli UE [2] nie ma jednak tego podstawowego prawa w obliczu ustawy medycznej o szczepieniach. Jest to naruszenie naszych uniwersalnych praw człowieka.

W 2011 roku Sąd Najwyższy USA orzekł, że szczepionki są „w sposób nieunikniony niebezpieczne” [3], więc obowiązkowe szczepienia jako nałożone na tych obywateli, nie jest etycznie i medycznie dopuszczalne, szczególnie, gdy zwolnienia medyczne, religijne lub filozoficzne nie są dozwolone.

EFVV ( http://www.efvv.eu ), grupa reprezentująca prawie 20 krajów europejskich (zarówno państw członkowskich UE i członków spoza UE) wymaga:

1. Obowiązkowe szczepienia w całej Europie powinny zostać zniesione, ponieważ stanowią naruszenie uniwersalnych praw człowieka,
2. Należy stosować zasadę ostrożności w przypadku szczepień w Europie,
3. Obywatele Europy mogą korzystać swobodnie z pełni świadomego wyboru i zgody na szczepienia,
4. Ustanowienia skutecznego i niezależnego systemu rejestracji działań niepożądanych European Vaccine Adverse Effect Reporting (VAER), ustanowionego w celu monitorowania bezpieczeństwa szczepionek.

Milion podpisów z co najmniej siedmiu krajów UE gwarantuje debatę w Brukseli.

Niezależnie od polityki rządu w danym kraju, należy zjednoczyć się poprzez podpisanie, a następnie szeroko propagując tę petycję.

Szacuje się w 2015 roku, że prawie 400 milionów Europejczyków w krajach członkowskich Unii Europejskiej korzysta ze swobody wyboru lub odmowy szczepień, a około 258 mln nie [4]. Szczepienia są obowiązkowe w Belgii, Bułgarii, Chorwacji, Czechach, Francji, Grecji, na Węgrzech, we Włoszech, Łotwie, Malcie, Polsce, Portugalii, Rumunii, Słowacji i Słowenii [5] oraz potencjalnie w innych krajach, które będą nowymi członkami, np. Albanii, Macedonii, Czarnogórze, Serbii i innych, które dołączą Unii Europejskiej. Dlatego wzywamy wszystkich Europejczyków żeby stanąć razem popierając wspólną politykę szczepień, opartą na wolności wyboru i świadomej zgodzie. Żądamy również utworzenie niezależnego i skutecznego systemu monitorowania działań niepożądanych, przejrzystego i o publicznej dostępności wyników. Wierzymy, że obowiązkowe szczepienia muszą zostać zniesione i ustanowiony systemu raportowania niepożądanych skutków szczepień, ponieważ:

Wszelkie niedobrowolne i wymuszone leczenie jest naruszeniem:

* Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ,
* Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej,
* Konwencji ONZ o Prawach Dziecka,
* Konwencji Rady Europejskiej o Ochronie Praw Człowieka i Godności Istoty Ludzkiej wobec zastosowań biologii i medycyny: Konwencja o prawach człowieka i biomedycynie,
* Europejskiej Karty Praw Pacjenta,
* Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych ONZ,
* a nawet Kodeksu Norymberskiego (zbioru zasad etyki dot. eksperymentalnych badań medycznych na ludziach ustalonych w wyniku szeregu procesów norymberskich po zakończeniu II wojny światowej).

Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej wyraźnie stwierdza:

Każdy ma prawo do poszanowania swej integralności fizycznej i psychicznej [6].

Stwierdza również:

Wolna i świadoma zgoda musi być przestrzegana w dziedzinie medycyny i biologii [7]

wreszcie:

zakaz praktyk eugenicznych i wykorzystywania ciała ludzkiego i jego poszczególnych części jako źródła zysku musi być przestrzegana [8].

Konwencja Rady Europejskiej o ochronie praw człowieka i godności istoty ludzkiej w odniesieniu do zastosowań biologii i medycyny stwierdza wyraźnie:

Interesy i dobro istoty ludzkiej przeważa nad wyłącznym interesem społeczeństwa lub nauki [9 ].

Stwierdza również:

Nie można przeprowadzić interwencji medycznej bez swobodnej i świadomej zgody osoby zainteresowanej. Przed dokonaniem interwencji osoba zainteresowana otrzyma odpowiednie informacje o celu i naturze interwencji, jak również jej konsekwencjach i ryzyku. Osoba zainteresowana może w każdej chwili swobodnie wycofać zgodę. [10]

Europejska Karta Praw Pacjenta stwierdza wyraźnie:

Każda osoba ma prawo dostępu do wszelkich informacji, które mogą umożliwić mu aktywnie uczestniczyć w decyzjach dotyczących jej zdrowia; informacja ta jest warunkiem wstępnym dla jakiegokolwiek postępowania i leczenia, w tym udział w badaniach naukowych (4 – Prawo do wyrażenia zgody) [11] .

Stwierdza również:

Każdy człowiek ma prawo do swobodnego wyboru spośród różnych zabiegów i dostawców na podstawie odpowiednich informacji (5 – Prawo do Wolnego Wyboru) [12],

a także:

Każda osoba ma prawo do korzystania z prawidłowo świadczonych usług zdrowotnych, niewyrządzających jej żadnej krzywdy, wolnych od błędów, zgodnie z dobrą praktyką lekarską, oraz prawo dostępu do świadczeń zdrowotnych i leczenia zgodnych z wysokimi normami bezpieczeństwa. (9 – prawo do bezpieczeństwa) [13].

Konwencja ONZ o prawach dziecka wyraźnie stwierdza:

Rodzice … ponoszą główną odpowiedzialność za wychowanie i rozwój dziecka. Najlepsze zabezpieczenie interesów dziecka ma być przedmiotem ich troski [14].

Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych stwierdza wyraźnie:

Każdy ma prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania; prawo to obejmuje wolność … … do swego wyznania lub wiary w nauczanie, praktykowanie, uprawianie kultu i przestrzeganie obyczajów [15].

Kodeks Norymberski stwierdza wyraźnie:

Dobrowolna zgoda podmiotu ludzkiego jest absolutnie konieczna [16]

Działania niepożądane leków (ADR), do których należą działania niepożądane szczepionek (Vaes), są piątą najczęstszą przyczyną zgonów w UE [17], ale ich liczba może być jeszcze wyższa, ponieważ jest wiele nie zarejestrowanych przypadków, co potwierdził David Kessler, szef FDA w latach 90-tych. [18], w przypadku szczepionek brak uznania związku przyczynowego jest kolejnym problemem.

Sąd Najwyższy USA orzekł, że szczepionki są „w sposób nieunikniony niebezpieczne” [19]. Szczepienie jest inwazyjną procedurą medyczną, która może spowodować uszczerbek na zdrowiu, a jako taka, zgodnie z niemieckim kodeksem karnym [20], wymaga świadomej zgody. Przyznano oficjalnie, że istnieją jeszcze ogromne braki w obecnej wiedzy naukowej dotyczącej szczepień, więc zapewnienie pełnej i kompleksowej wcześniejszej informacji jest po prostu niemożliwe. Ulotki informacyjne szczepionek [21] zawierają listę wielu ewentualnych negatywnych skutków, w tym zgonu. Tak długo, jak istnieje ryzyko związane z procedurą medyczną, jeśli jej bezpieczeństwo nie może być zagwarantowane, oraz jeśli wyczerpujące wcześniejsze informacje nie mogą zostać podane, zasada ostrożności powinna być stosowana.

Wykazano, że w regionach gdzie jest wolność świadomego wyboru, utrzymuje się zalecany przez WHO wysoki poziom szczepień osiągnięty bez obowiązku. [22]

Każdy kraj europejski widzi odpowiedzialność prawną za szkody poszczepienne inaczej, jednak w większości, medyczne i polityczne władze, jak również producenci szczepionek nie ponoszą pełnej odpowiedzialności, pozostawiając ofiary bez odszkodowania lub wsparcia.

Nie wykonano rzetelnych badań, aby porównać zdrowie dzieci szczepionych i nieszczepionych, ale istnieje coraz większa liczba badań sugerujących, że nieszczepione dzieci cieszą się znacznie lepszym zdrowiem, od ich zaszczepionych rówieśników [23]. Jest to obszar, w którym konieczne są dalsze badania.

Biorąc pod uwagę powyższe, żądamy:

1. Obowiązkowe szczepienia w całej Europie powinny zostać zniesione, ponieważ stanowią naruszenie uniwersalnych praw człowieka,
2. Należy stosować zasadę ostrożności w przypadku szczepień w Europie,
3. Obywatele Europy mogą korzystać swobodnie z pełni świadomego wyboru i zgody na szczepienia,
4. Ustanowienia skutecznego i niezależnego systemu rejestracji działań niepożądanych European Vaccine Adverse Effect Reporting (VAER), ustanowionego w celu monitorowania bezpieczeństwa szczepionek.

wolność wyboru