Odszkodowania za NOPy i grypa

Prof. Maria Dorota Majewska (VAERS)

Rząd amerykański wypłacił już ok. 4 miliardy $ odszkodowań za okaleczenia i zabójstwa szczepienne. Oczywiście jest to tylko kropla w morzu, bo jedynie niewielki procent okaleczonych szczepionkami osób zgłasza się o odszkodowania do specjalnego sądu i niewiele osób jest dostatecznie zamożnych oraz wykształconych, by wynająć drogich prawników i skutecznie przedstawiać dowody okaleczeń poszczepiennych. Gdyby uczciwie rozpatrzono wszystkie uzasadnione pozwy, to liczby odszkodowań byłyby niewyobrażalne i wynosiłyby setki miliardów $. Warto zwrócić uwagę, że najwięcej rekompensat wypłacono za szczepienia grypowe oraz DTP.

Oczywiście, rząd wypłaca odszkodowania z pieniędzy podatników, a sprawcy tych medycznych zbrodni – kartele farmaceutyczne – nie ponoszą za nie żadnych kar i kosztów. Czyli obywatele płacą dwukrotnie – raz własnym zdrowiem lub życiem przyjmując szczepienia, a dwa – pokrywając prawne koszty przestępstw firm farmaceutycznych i urzędników wymuszających szczepienia.

https://www.hrsa.gov/sites/default/files/hrsa/vaccine-compensation/monthly-website-stats-2-01-18.pdf

Zadziwiające, że obecna rzekoma epidemia grypy i raportowane w mediach dziesiątki/setki zgonów na grypę dotyczą tylko USA, a w Europie jest mało takich zachorowań i zgonów. Przy czym media milczą o tym, że większość chorych lub zmarłych to są/były osoby zaszczepione. Wyjaśnienie tego zjawiska wydaje się prozaiczne – otóż w USA establiszment medyczny i media agresywnie propagują szczepienia grypowe, a w Europie mało ludzi się szczepi, więc odszczepienne wirusy nie są rozprzestrzeniane. Wielką tragedią jest to, że w USA głównie ubogie i naiwne matki są przymuszane do szczepień swych dzieci, także niemowląt i płodów, czego żniwem jest duża ich śmiertelność. Wykształcone i zamożne matki rzadko szczepią. Nie szczepią się też politycy. Ostatnio wyznał to prez. Trump, a wcześniej prez. Bush powiedział „in our family we don’t do vaccines”.

Reklamy

Grypowa histeria 2018

Prof Maria Dorota Majewska (VAERS)

W mediach szaleje kolejna histeria napędzania strachu przed epidemią grypy.

Pojawiła się 10 lat po poprzedniej medialnej „pandemii” świńskiej grypy (2008/2009), którą pewne pamięta większość dorosłych osób. Tak jak w poprzedniej propagandzie, media straszą, że miliony ludzi w tym sezonie poumierają na grypę, jeśli się szybko nie zaszczepią. A tymczasem CDC (amerykańskie Centrum Kontroli Chorób) ogłosiło, że obecnie stosowane szczepionki są bezwartościowe i są skuteczne najwyżej w 10%, co należy interpretować, że 10% osób zaszczepionych nie zachoruje na grypę, a 90% ma duże szanse, że zachoruje i zarazi swe otoczenie. Dotychczasowe statystyki zachorowań i zgonów to potwierdzają.

Chorują i umierają na grypę głównie osoby, które otrzymały szczepienia na grypę.

Poniżej kilka linków nt.

Szczepienia grypowe zawsze zwiększały ryzyko nachorowania na grypę i zapalenie płuc oraz umieralność. Miliony osób, które dały kiedyś zaszczepić miały takie osobiste doświadczenia. Załączony wykres ilustruje, jak w USA wzrastała śmiertelność ludzi z powodu grypy i zapalenia płuc od czasu rozpowszechnienia szczepionek grypowych. Im wyższy był procent osób wyszczepionych (niebieska linia), tym bardziej wzrastała umieralność na te choroby (brązowa linia).

Obecnie stosowane szczepionki zawierają 3 lub 4 typy wirusów grypy. Niektóre zwierają rekombinowany materiał genetyczny. Teoretycznie szczepienne wirusy są inaktywowane (osłabione), ale w praktyce wiemy, że często są aktywne, co sprawia, że u wielu osób wkrótce po szczepieniu wywołują grypę. Wiadomo z badań, że w procesie produkcji szczepionek podczas hodowli wirusów w jajkach lub w innych tkankach zwierzęcych wirusy te intensywnie mutują, więc nie wiadomo, jakie antygeny/wirusy znajdują się w ostatecznych szczepionkach. Żywe wirusy ze szczepionek mutują też w organizmach zaszczepionych osób, wywołując różne choroby z nowotworowymi włącznie.

Prawdopodobne, że producenci celowo wprowadzają do obrotu partie z aktywnymi wirusami, aby każdego roku wywołać epidemie. Szczepionki z tej samej partii są rozpraszane po całym kraju, dzięki czemu ogniska czy epidemie grypy wybuchają na raz w wielu regionach. Gdyby wysyłano takie „gorące” partie tylko do jednego miasta czy regionu i tam wszyscy zaszczepieni by ciężko zachorowali lub umarli, wówczas byłoby to bardzo widoczne. Rozproszone zgony poszczepienne są łatwiejsze do ukrycia. Warto też pamiętać, że obecnie prawie do wszystkich szczepionek dodaje się neurotoksyczne aluminium i do wielu dodaje się silnie neurotoksyczny thimerosal (związek rtęci).

Obecnie stosowane szczepionki grypowe

https://www.cdc.gov/flu/protect/vaccine/vaccines.htm

http://vaxxter.com/statistical-revelations-seem-to-disprove-flu-mania/

http://vaxxter.com/vaccinated-boy-dies-flu-like-symptoms-michigan/

http://www.cbs8.com/story/37310685/12-year-old-boy-with-flu-like-symptoms-dies-after-virus-test-comes-back-negative

http://vaxxter.com/7-vaccinated-die-flu-santa-barbara/

Choroby zakaźne i zgony wywoływane przez inne szczepionki

http://www.vaccines.news/2017-11-06-new-york-times-confirms-natural-news-investigation-mumps-now-spread-by-vaccinated-children.html

http://www.vaccines.news/2016-02-25-doctors-whitewash-killing-of-infant-who-died-after-8-simultaneous-vaccinations.html

http://www.vaccines.news/2017-08-30-bombshell-united-nations-admits-latest-outbreak-of-polio-in-syria-was-caused-by-polio-vaccines.html

image

 

Umieralność a szczepienia na grypę

Prof. Maria Dorota Majewska (VAERS)

Wg. raportu GUS, szokująco wzrosła umieralność Polaków w ostatnim roku. W styczniu 2017 umieralność wzrosła o 35% w porównaniu ze styczniem 2016, a w I kwartale 2017 r wzrost umieralności był o 10% wyższy niż w poprzednim roku. Eksperci postulują, że głównymi przyczynami tej zwyżki zgonów były zamarznięcia, zaczadzenia, smog i grypa. Styczeń 2017 r. rzeczywiście był w Polsce i Europie znacznie mroźniejszy niż styczeń 2016 i od dawna wiadomo, że w zimnych okresach umiera znacznie więcej ludzi niż w ciepłych. Obserwuje się to w wielu krajach.

https://academic.oup.com/eurpub/article/25/2/339/486080/Excess-Winter-Deaths-in-Europe-a-multicountry

Warta analizy jest rola grypy w omawianym zjawisku. Po rozpowszechnieniu szczepionek grypowych w USA blisko 3-krotnie wzrosły wskaźniki umieralności na grypę i zapalenie płuc, co ilustruje poniższy wykres z danych demograficznych USA. Niebieska linia pokazuje procent wyszczepienia szczepionką grypową, a brązowa – wskaźniki umieralności. Umieralność generalnie spadała do końca lat 1970 i początków 1980, kiedy wprowadzono szczepionki grypowe. Potem wraz ze wzrostem odsetka wyszczepionych notowano systematyczny wzrost umieralności. Ogólnie, im większa wyszczepialność na grypę, tym większa umieralność. Analogiczną zależność obserwuje się u dzieci – im więcej otrzymują
szczepień, tym częściej umierają.

W Polsce na grypę szczepi się rocznie 5-6% osób, blisko 10 razy mniej niż w USA, gdzie szczepi się średnio ok. 50% ludzi, więc nie wiadomo w jakim stopniu szczepienia są odpowiedzialne za sezonowy wzrost umieralności w Polsce. Trzeba jednak brać pod uwagę także inne potencjalne czynniki. Na Ukrainie powstało co najmniej 8 laboratoriów, w których testuje się bronie biologiczne. Były one źródłem wielu lokalnych epidemii i ognisk śmiertelnych chorób zakaźnych, m.in. świńskiej i ptasiej grypy. Nie można wykluczyć, że te choroby wraz z masami migrantów już zawitały lub wkrótce zawitają do Polski.

https://www.globalresearch.ca/us-military-bio-labs-in-ukraine-production-of-bio-weapons-and-diseasecausing-agents/5605307,

https://www.globalresearch.ca/pentagon-sending-biological-bombs-againsteurope/5605121?utm_campaign=magnet&utm_source=article_page&utm_medium=related_articles

Szczepienia na grypę zabijają seniorów i rozsiewają grypę

Prof Dorota Maria Majewska (VAERS)

Rozpoczął się kolejny sezon zmasowanego medialnego i medycznego agitowania seniorów do przyjmowania bezwartościowych, lecz zabójczych i okaleczających szczepionek grypowych. Dane zebrane w bazie VAERS jasno pokazują, że seniorzy są grupą wiekową, która jest najczęściej zabijana tymi szczepionkami. W bazie tej zarejestrowano 1 352 zgonów po tych szczepieniach, co najpewniej wynosi poniżej 1% wszystkich prawdopodobnych zgonów po tych szczepieniach, bo ogromna większość NOPów u starszych osób nie jest zgłaszana.

Zgony po szczepieniach grypowych, baza VAERS

O tym jak groźne są szczepionki grypowe najlepiej informują nas ulotki firmowe. W załączniku taka ulotka dotycząca szczepionki FLUAD®, która została zatwierdzona do iniekcji dla seniorów na rok 2017/1018. Ona może być sprzedawana w Polsce pod inną nazwą. (Producent : Seqirus Inc. US Package Insert March 2017 Confidential Page 1 of 13. Seqirus to największa firma produkująca szczepionki na świecie należąca do globalnej firmy Novartis). Warto ją przeczytać, a szczególnie skupić się na powikłaniach i zgonach poszczepiennych.

W badaniu w okresie 6 mies. po szczepieniach Fluad lub Agriflu (szcz. porównawcza) średnio 5,1% zaszczepionych osób doświadczyło ciężkich powikłań, co na 10 milionów zaszczepionych dałoby 510 000 ciężkich NOPów. Na 7082 iniekcje szczepionek FLuad lub Agriflu w ciągu 21 dni po szczepieniach zmarły 98 osoby, czyli 1,38%. To znaczy na 10 milionów zaszczepionych byłoby 138 378 zgonów! W innym badaniu w ciągu 6 miesięcy 1% osób zmarło po szczepionce Fluad, a po Agriflu 1,5%, co na 10 milionów zaszczepionych wynosiłoby 100 000 lub 150 000, odpowiednio. To szokujące liczby uprzednio zdrowych osób, które zostały zabite tymi szczepionkami. Bezpośrednie przyczyny zgonów poszczepiennych włączały m.in. zawały serca i niewydolność oddechową.

Ciężkie NOPY po tych szczepieniach włączają: trombocytopenię,(w niektórych przypadkach poziom płytek we krwi spadł do wartości poniżej 5000 na mm3, a norma dla dorosłych to 140 tys. do 440 tys. na mm3), limfoadenopatię, choroby układu immunologicznego, reakcje alergiczne włącznie z szokiem anafilaktycznym, obrzęki naczyniowe, choroby tkanek łącznych i układu mięśniowo-szkieletowego, choroby układu nerwowego (encefalopatię, chorobę Guillaina-Barrégo, drgawki, zapalenie nerwów, neuralgie, parestezje, utratę przytomności), choroby skóry (wysypki, zaczerwienienia, rumień wielopostaciowy, świąd, pokrzywkę), zapalenie naczyń, uszkodzenie nerek i inne.

Warto też zwrócić uwagę na skład szczepionki Fluad. Zawiera ona m.in. bardzo groźny adiuwant skwalen (MF59C.1 adiuvant MF59®), którego wstrzykniecie w szczepionce powoduje wytworzenie przeciwciał przeciw temu związkowi, a tym samym przeciw wszystkim komórkom organizmu. Skwalen jest pośrednim związkiem prekursorowym na szlaku syntezy cholesterolu, niezbędnego dla życia wszystkich komórek w naszym organizmie. Żołnierze amerykańscy rozwinęli rozmaite choroby autoimmunologiczne po szczepionkach ze skwalenem. Większość z nich, stosunkowo młodych jeszcze ludzi, jest dziś na wózkach inwalidzkich, jest ciężko okaleczonych, lub zmarła. Szczepienny skwalen był też prawdopodobnie odpowiedzialny za ciężkie choroby neurologiczne (m.in. narkolepsję), które zaatakowały tysiące ludzi w Europie po szczepionkach na „świńską grypę”, podawanych w latach 2009-2010.

Dostałam już informacje z Polski o ciężkich powikłaniach u seniorów po tych szczepieniach. Ile osób umrze wkrótce po tych szczepieniach, albo zostanie trwałymi kalekami? – pewnie nigdy się nie dowiemy, bo w Polsce nie rejestruje się NOPów. Te dane zostaną zamiecione pod dywan. Ofiarami będą głównie naiwni seniorzy, którzy dali się namówić na te szczepienia, oraz bezwolni rezydenci domów opieki.

https://www.naturalnews.com/053729_flu_vaccines_death_rates_elderly.html#

http://althealthworks.com/9054/105-seniors-died-after-getting-this-high-dose-flu-shot-yet-it-is-still-on-the-marketyelena/

http://truedemocracyparty.net/2014/09/pushing-poison-targeting-seniors-year-round-flu-shots-end-less-flu-shots-end-less-war-pictorial/

https://sharylattkisson.com/2015/07/28/govt-researchers-flu-shots-not-effective-in-elderly-after-all/

Ulotka szczepionki

Naukowcy potwierdzają: ryzyko ADHD u dzieci szczepionych jest 4-krotnie wyższe

Tekst źródłowy: naturalnews.com z dn. 22.05.2017.

Tłumaczenie: xebola

Lata całe zastanawiałem się, dlaczego naukowcy nie podejmą się przeprowadzenia prostego porównania dzieci szczepionych z nieszczepionymi. Takie porównanie rozwiązałoby wszelkie wątpliwości i dostarczyłoby jednoznacznej odpowiedzi na temat ewentualnej szkodliwości szczepionek. Można by było wziąć dzieciaki, mniej więcej w tym samym wieku, połowa byłaby szczepiona a połowa nie. Lekarze oceniliby ich stan zdrowia i dyskusja w tym temacie w końcu by się skończyła.

12140994053_aae17fa7e3_k

Podobnie jak inne instytucje, amerykańskie Centrum Kontroli i Zwalczania Chorób od lat konsekwentnie nie zabiega o przeprowadzenie takiej nieskomplikowanej i prostej analizy. Jednak grupa naukowców z Uniwersytetu Stanowego Jackson podjęła się tego zadania.

Badanie, którego wyniki opublikowano w czasopiśmie Journal of Translational Science, miało na celu ustalenie dwóch rzeczy: po pierwsze naukowcy chcieli porównać stan zdrowia dzieci zaszczepionych i niezaszczepionych, a po drugie sprawdzić, czy istnieje związek między szczepionkami a zaburzeniami rozwoju układu nerwowego.

Abstrakt zaczyna się od hymnów pochwalnych na temat szczepionek i ich roli w zwalczaniu groźnych chorób. Następnie jednak autorzy wskazują, że zgodnie z obecnym programem szczepień amerykańskie dzieci do ukończenia 6 roku życia otrzymują aż 48 dawek szczepionek zapobiegających 14 różnym chorobom i ilość ta od 60 lat nieprzerwanie wzrasta (polskie dzieci otrzymują tych dawek minimum 21 [link]).

Naukowcy zwracają uwagę, że pojedyncze szczepionki przed dopuszczeniem do obrotu są badane pod kątem ich bezpieczeństwa. Stąd wiadomo, że wszystkie one niosą za sobą ryzyko, przyjmuje się jednak, że jest ono niewielkie, przez co często bagatelizowane. Na dodatek, wpływu kilku, a nawet tak wielu szczepionek podanych w tak krótkich odstępach czasu, na zdrowie dzieci nikt już nie sprawdza.

Autorzy artykułu sami przyznają, że skutki długofalowe szczepionek są trudne do określenia: „Jak dotąd podjęto niewiele prób w celu określenia, czy szczepionki zwiększają chorowitość, a nawet czy prowadzą do śmierci. Powodem były m.in. etyczne rozterki związane z niedopuszczeniem do zaszczepienia dzieci z grupy kontrolnej”.

OK…, czyli naukowcy mają etyczne rozterki związane z niezaszczepieniem dzieci z powodu chęci ich zbadania. I w efekcie po prostu szczepią ich miliony przez nikogo nie zbadaną jak dotąd kombinacją szczepionek!

Dalej autorzy poruszają chyba najgłośniejszą w całej sprawie kwestię, a mianowicie związek szczepionek z zaburzeniami rozwoju układu nerwowego. Temat wymaga szybkiego wyjaśnienia, ponieważ w USA mówi się już nawet o tzw. cichej epidemii neurotoksyczności rozwojowej, na którą cierpi aż 15% dzieci, a która się objawia niedorozwojem umysłowym, zaburzeniami sensorycznymi i opóźnieniami w rozwoju. Chcąc rozwiązać tą kwestię, autorzy publikacji przebadali 666 dzieci. 39% z nich było nieszczepionych i generalnie pochodziło z rodzin, w których postawiono na edukację domową.

Co wynikło z badania przeprowadzonego przez naukowców? Po pierwsze: mimo, że dzieci szczepione rzadziej zapadały na ospę wietrzną i krztusiec, to w przypadku innych chorób, przed którymi miały je chronić szczepionki, takich jak: zapalenie wątroby typu A i B, odra, świnka, zapalenie opon mózgowych, grypa czy rotawirusy, nie stwierdzono żadnych znaczących różnic w ilości zachorowań między dziećmi szczepionymi i nieszczepionymi!

Ale to jeszcze nie wszystko.

Okazuje się, że u dzieci szczepionych wzrasta ryzyko wystąpienia zaburzeń rozwoju układu nerwowego (i nie tylko):
– autyzmu: 4,2-krotnie
– ADHD: również 4,2-krotnie
– opóźnienia w rozwoju: 5,2-krotnie
– egzem: 2,9-krotnie
– kataru siennego: ponad 30-krotnie!

Skąd zatem taki owczy pęd u polityków, lekarzy, a nawet rodziców by szczepić dzieci przeciw wszystkiemu co tylko możliwe, skoro:

  1. zapadalność na choroby, przed którymi mają chronić szczepionki, nie jest szczególnie niska u dzieci szczepionych w porównaniu z nieszczepionymi (poza krztuścem i ospą),
  2. wraz z ilością podanych szczepionek ryzyko wystąpienia zaburzeń rozwoju układu nerwowego znacząco wzrasta!

Miejmy nadzieję, że skoro społeczeństwo pozostaje głuche na doniesienia mediów alternatywnych w tej sprawie, to wysłucha głosu ekspertów, a coraz więcej rodziców przed pierwszym wkłuciem zastanowi się, jakie naprawdę wiążą się z tym konsekwencje.

KONTROWERSYJNE SZCZEPIENIA – CO KAŻDY RODZIC WIEDZIEĆ POWINIEN?

Wiadomość otrzymana mailem:

Jest to spotkanie informacyjne z Przemysławem Cuske, współzałożycielem i wiceprezesem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP”, ojcem trójki dzieci, który przedstawi cele i działania stowarzyszenia.

Poruszymy kwestie łamania praw pacjenta i praw człowieka przez urzędników sanepidu oraz personel medyczny, oraz jak się przed tym bronić i dochodzić swoich praw, lecz powiemy także o tym, które szczepienia są szczególnie toksyczne i dlaczego.

Na bazie Rozporządzenia Ministra Zdrowia z grudnia 2010 r. w sprawie rozpoznawania niepożądanych odczynów poszczepiennych oraz kryteriów ich zgłaszania, ukażemy poważny problem z ich obecnym niepełnym zgłaszaniem przez lekarzy do sanepidu.

Wspólnie zastanowimy się, dlaczego w Polsce, przy najwyższym współczynniku wyszczepialności dzieci i młodzieży, nie ma żadnego systemu odszkodowań  i rekompensat dla ofiar szczepień.

Porozmawiamy również o strachu przed dziećmi nieszczepionymi, szczepionymi, nieszczepionymi dorosłymi i nieszczepionym personelem lekarskim.

Spojrzymy od drugiej strony na histerie, podgrzewane przez media, dotyczące grypy, ospy, eboli, odry czy krztuśca.

Przesłanie OSWoS „STOP NOP”:

„Utworzyliśmy je jako grono osób, które bezskutecznie poszukiwały odpowiedzi na wiele pytań dotyczących szczepień oraz innych metod profilaktyki zdrowotnej. Wielu z nas zetknęło się z niepożądanymi odczynami poszczepiennymi, często nie będąc nawet uprzedzonym o możliwości ich wystąpienia. Naszym celem jest wypełnianie luki w społeczeństwie, w którym coraz częściej o szczepieniach mówi się bezkrytycznie, bez wspominania o cenie, jaką przychodzi nieraz zapłacić za wybór tej formy uodparniania. Protestujemy przeciwko przymuszaniu zdrowych obywateli do zabiegów medycznych i prowadzeniu kampanii dezinformacji odnośnie skuteczności i bezpieczeństwa szczepień. Mamy prawo do pełnej informacji o dostępnych w Polsce i za granicą preparatach szczepionkowych, o innych sposobach dbania o odporność i o metodach opieki nad osobami zapadającymi na choroby zakaźne. Domagamy się również uznania problemu niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP) oraz działań mających na celu ich odpowiednie ewidencjonowanie, badanie, i pomoc osobom, które ucierpiały przez szczepienia.” www.stopnop.pl

KOSZT: 30 ZŁ OD OSOBY

KIEDY: 14.03.2015 GODZINA 12.30 – 15.30

GDZIE: DOM NAUKI, WARSZAWA, UL. SCHROEGERA 82

ZGŁOSZENIA NA ADRES: fundacja.qlt@wp.pl

Uprzejmie prosimy o rozsyłanie informacji o spotkaniu, by dotarła ona do jak najszerszego grona odbiorców.

 

serdecznie pozdrawiam,

Lena Huppert

(prezes Fundacji Wspierania Rozwoju Kultury i Społeczeństwa Obywatelskiego QLT)

___________________________________________

 

www.fundacja-qlt.pl

 

Kontakt: 502085840, 22/4005652

Obecna grypa i dezinformacje handlarzy szczepionek. #6

Źródło: prisonplanet.pl

Autor: dr Jerzy Jaśkowski

Kontynuacja artykułu: Obecna grypa i dezinformacje handlarzy szczepionek #5

Brithis Medical Journal opublikował oświadczenie Edytorskie:

wyolbrzymianie grypy AH1N1 jest sterowane, a oszustwa kampanii strachu przez kompleks farmakologiczny spowodowały, że wiarygodność WHO i globalnego systemu zdrowia zostały poważnie nadwyrężone.

Komitet Zdrowia Rady Europy stwierdził natomiast, że:

„poważne zaniedbania oraz brak przejrzystości w działaniach WHO” …. , „macki firm farmaceutycznych GSK i Roche Ag są na wszystkich szczeblach decyzyjnych”.

WHO odmówiło podania nazwisk 16 ekspertów, którzy „podjęli” decyzję ogłoszenia pandemii. Oczywiście producenci tych szczepionek śmieją się z tych pogróżek i nadal mają otwartą drogę do banków.

Być może należy wprowadzić, w związku z kryzysem ekonomicznym i wymuszaniem wprowadzenia eutanazji nowe hasło polityczne dla młodych z dużych miast, wykształconych po licencjatach:

„WNUCZKU chcesz „usunąć” dziadka, babcię, zafunduj im szczepionkę przeciw GRYPIE”.

Morbility and Morality Weekly Report z 09 sierpnia 1985 roku przedstawił wyniki badań przeprowadzonych przez Departament Służby Zdrowia Stanu Connecticut. Przebadano wśród mieszkańców domów opieki trzy niezależne epidemie wywołane wirusem A. Badacze stwierdzili, że podczas każdej epidemii grypy, mieszkańcy, którzy otrzymali ostatnio zalecane szczepionki przeciwko tej chorobie chorowali tak samo jak inni.

„Brithish Medical Journal” z 29 września 1990 roku podał, że porównanie 16 badań przeprowadzonych od 1972 roku w domach starców wykazało zaledwie 27% ochronę w przypadku grypy AH3 N2 w grupie wirusów B ochrona wynosiła ok 21%. Przeciwko wirusowi A brak było ochrony. Nawet dr Albert Sabin, twórca doustnej szczepionki przeciwko Polio wystąpił z wnioskiem o zaniechanie tego procederu podając, że szanse wystąpienia epidemii wynoszą jak 1: 10 000. Dr Sabin stwierdził, że na każdy milion zaszczepionych zachoruje 190 000 dzieci w ciągu 24 godzin. Już w 1997 roku słynne z wypowiedzi prof. mgr Lidii Brydak, Centrum Kontroli Chorób z Atlanty podało, że: „DOWODY WSKAZUJĄ, ŻE SZCZEPIONE OSOBY SĄ 1000% bardziej narażone na paraliż Gullian- Barre, GBS aniżeli osoby nie szczepione”.

Bardzo głośna, także w Polsce była sprawa dr A.Wakefielda, który rzekomo sfałszował dane dotyczące związku szczepień z autyzmem. Pomimo, że sprawa została opublikowana w 1999 roku i 17 innych niezależnych ośrodków naukowych w minionym okresie potwierdziło związek występowania wirusa wszczepionego z zapaleniem przewodu pokarmowego, w Polsce nadal tzw. czasopisma medyczne nie zamieściły sprostowania. Mało tego, żaden z profesorów „wieszających psy” na dr Wakefieldzie nie czuje się zobowiązany do przeproszenia go w tej samej formie jak go obrażał.

Pomimo udowodnienia przez 16 ośrodków naukowych tez dr A.Wakefielda, w Polsce rzekomo medyczny biuletyn Medycyna Praktyczna do tej pory nie wycofała artykułów szkalujących go. Nadal wprowadza w błąd PT Kolegów Lekarzy co do istoty problemu (Linki: LINK, LINK, LINK, LINK). I kto tutaj jest oszustem?

P. prof. mgr Lidia Brydak w wystąpieniach telewizyjnych często powołuje się na CDC z Atlanty, dziwnym trafem zapomina permanentnie poinformować telewidzów o fakcie korupcji i fałszowaniu wyników badań dotyczących autyzmu. Okazało się, że pracownik CDC z Atlanty, Paul Thorsen lat 49, dostał aż 11 000 000 dolarów na udowodnienie, że nie ma związku szczepień z autyzmem. Facet był na tyle cwany, że postanowił przeprowadzić badania w placówce odległej od Atlanty. W tym celu wybrał maleńką Danię. Badania prowadził w okresie od 2000 do 2009 roku. Thorsen w 2002 roku przeniósł się do Danii i został kierownikiem prac badawczych. Akt oskarżenia zarzuca mu m.in pranie brudnych pieniędzy i fałszowanie wyników za co grozi mu co najmniej 20 lat więzienia. Ciekawe dlaczego P. prof.mgr Lidia Brydak o tym fakcie zapomina poinformować telewidzów i w dodatku powołuje się na wyniki tych badań.

A dr W. Frosehaver w 1986 stwierdził: „Ryzyko związane z poważnymi komplikacjami w wyniku szczepień przeciwko grypie jest znacznie większe od samej grypy”. I to jest jasne dla lekarzy praktyków. O perfidii ludzi związanych z handlem szczepionkami świadczą sposoby dezinformacji społeczeństwa. Na początku lat 90-tych, kiedy wybuchła epidemia autyzmu, branża szczepionkarska wprowadziła nową chorobę „zespół potrząsanego dziecka”. Była to taka sama dezinformacja jak w roku 1940 usłużni idioci [Goldman alias Lenin] z dyplomami lekarskimi wprowadzili do medycyny informację, że toksyczny odpad jakim jest fluor zapobiega próchnicy zębów, czy wprowadzona przez urzędników prezydenta Forda informacja o szkodliwości cholesterolu związana ze wzrostem cen jajek na rynku amerykańskim. Pomimo, iż dawno już udowodniono fałszywość tych informacji i wykazano szkodliwość takiego postępowania, to jeszcze trzecie pokolenie stomatologów w Polsce uczy się o celowości stosowania fluoru w zapobieganiu próchnicy, czy kardiologów o rzekomej korzyści stosowania leków obniżających cholesterol.

W tej sytuacji nie należy się dziwić, że społeczeństwo jednakowo traktuje rozmaitej maści znachorów jak i medyków „dyplomowanych”.

Pojęcie zespołu MSBP w 1977 roku wprowadził do medycyny niejaki prof. Roy Meadow chcąc odsunąć podejrzenia pogarszania się stanu zdrowia dzieci po szczepieniach. W Polsce nadal reklamuje się w internecie rzekomy zespół „potrząsanego dziecka”. Mało tego, stworzono specjalne strony, na których usłużni idioci [Goldman alias Lenin] opisują SBS [mądrze bo z angielska nazwane] czyli syndrom potrząsanego dziecka. Zespół ten opisali przed 40 lat John Caffey oraz Norman Guthkelch. Jak to udowodniła dr Vera Scheibner zespół ten występował zawsze w krótkim okresie po szczepieniu. Zdarzało się, że dzieci umierały w nocy. Zeznania policjantów, którym kazano obciążać rodziców widocznymi skutkami uszkodzenia ciała wyjaśniły całkowicie bezsens i konfabulacje tych rozpoznań. Niektórzy policjanci pomimo zagrożenia utratą pracy nie chcieli pisać fałszywych raportów i oskarżać rodziców.

Zakażenia dróg oddechowych; paragrypy i grypa. [dla laików]

W medycynie akademickiej istnieje nadal podział zapalenia dróg oddechowych taki jaki opracowano w XIX wieku. Zgodnie z ówczesną wiedzą, opierając się na badaniach sekcyjnych zapalenia te podzielono na:

  1. zapalenia górnych dróg oddechowych,
  2. zapalenie tchawicy,
  3. zapalenie oskrzeli i oskrzelików
  4. zapalenie płuc.

Oczywiście, im niżej w układzie oddechowym występowało zapalenie, tym sytuacja była groźniejsza. Ten podział utrwalił się do dnia dzisiejszego w społeczeństwie, nie tylko medycznym. Niestety nie ma on praktycznie ŻADNEGO znaczenia. Opierał się na wynikach sekcji, ponieważ nie istniała chemioterapia i nie umiano specjalnie leczyć tych zapaleń. Obecnie w dobie antybiotyków i leków przeciwzapalnych powinno się wprowadzić podział zapaleń w zależności od czynnika je wywołującego. Podział taki podałem już przed ok. 10 laty. Zapalenia dróg oddechowych dzielimy na:

A/ zapalenia bakteryjne,

B/ zapalenia wirusowe,

C/ zapalenia grzybicze

D/ zapalenia chemiczne.

W uproszczeniu można go przedstawić:

A- zapalenia bakteryjne rozpoznajemy po stopniowym wzroście temperatury w kolejnych dniach trwania dolegliwości. Bakterie rozmnażają się na zewnątrz komórek i czym więcej bakterii, tym w kolejnych dniach stan chorego może się pogarszać. Powodem pogarszania się stanu chorego jest zmniejszania się powierzchni wymiany tlenu lub/i działanie toksyn. Chory staje się apatyczny, ciężko oddycha, odpluwa gęstą plwocinę o zmienionej barwie. Leczeniem z wyboru jest właściwy antybiotyk.

B – zapalenia wirusowe. Wirus rozmnaża się w komórce. Musi do niej wniknąć. Obserwujemy to jako nagły skok temperatury do 39 C, a nawet powyższej 39 C , szczególnie u dzieci, w zależności od odporności organizmu. Im większa odporność chorego tym skok temperatury większy. Po 2-3 dniach temperatura samoistnie ulega obniżeniu do 37 – 37,2 C. Może nawet spaść do 35,2 C, co jest dowodem potwierdzającym zakażenie wirusowe. Stan ogólny chorego w pierwszych dniach jest cięższy, ale w kolejnych nie pogarsza się. Wręcz przeciwnie, ulega subiektywnej poprawie. Kaszel jest suchy tzw gardłowy, chory nic nie odpluwa. Kaszel może przypominać kaszel występujący w kokluszu, suchy, napadowy, utrzymujący się kilkanaście- kilkadziesiąt sekund. Leczeniem z wyboru są leki przeciwzapalne typu diclofenac, ibuprom. Z powodu występowania potów po zażyciu tego leku aspirynę [salicylany: polopirynę, calcipirynę, asprocol] podajemy wieczorem przed położeniem się do łóżka. Dorośli mogą spokojnie wypić tzw. grzańca, gorącą herbatę z „arakiem” i położyć się pod pierzynę w celu wypocenia się. Jest to także droga eliminacji wirusa. Należy dużo pić, powyżej 2.5 litra na dzień. Praktycznie nie ma znaczenia co pijemy. W przypadku dolegliwości jelitowych można popijać pepsi- colę lub podobny napój. Kaszel, zbędny w tych zapaleniach, tłumimy podając kodeinę, azzarinę, thiocodin.

Cała teoria zapalenia wydaje się być mylna. Obowiązująca w medycynie klinicznej stara teoria mówi, że objawy zapalenia takie jak: podniesienie temperatury, obrzęk, bolesność, upośledzenie funkcji narządu są wynikiem obronnym organizmu na wniknięcie bakterii czy wirusów. Jest to pewien sposób mobilizacji sił obronnych organizmu. Wydaje się, że jest dokładnie odwrotnie. To wirusy czy bakterie powodują powstanie objawów zapalenia tak jak żołnierze w czasie ataku czy desantu wyrzucają świece dymne w celu zamazania obrazu ataku. Hamuje to w pierwszym momencie możliwości obronne organizmu. Klinicznie obserwujemy to w postaci nieswoistych objawów chorobowych, ogólnego rozbicia. Chory tak naprawdę nie potrafi powiedzieć co mu dolega. Mówi, „źle się czuję”. Dopiero po pewnym czasie ujawniają się charakterystyczne objawy pozwalające na umiejscowienie zapalenia. Po „wyklarowaniu” się sytuacji, układ obronny opanowuje inwazję i przystępuje do kontrataku. Obserwujemy to w postaci tzw. kryzysu, czyli spadku temperatury poniżej 37 C.

W „normalnym” zapaleniu wirusowym dróg oddechowych postępowanie jest stosunkowo proste.

1.Zawsze powinniśmy zostać przez te kilka dni w domu, Ludźmi niezastąpionymi przepełnione są cmentarze. Jest to szczególnie ważne w związku z podanym wcześniej opisem zapalenia tj. atakowaniem przez wirusa układu krążenia-serca. Wiek nie ma tu żadnej okoliczności łagodzącej.

2. Powinniśmy uzupełniać płyny. W zależności od intensywności pocenia ok. 3 litrów dziennie.

3. Zakażenia wirusowe są zazwyczaj krótkotrwałe, kilkudniowe, dieta nie ma więc znaczenia, nawet tzw. głodówka.

4. W przypadku objawów ze strony przewodu pokarmowego- biegunki, można stosować z bardzo dobrym efektem takie leki jak: „pepsicola, coca cola”, papki ryżowe, co najmniej 250 gram rozgotowanego ryżu nawet 2-3 razy dziennie. Nie musi być na wodzie gotowany.

5. Podajemy po takim posiłku leki przeciwzapalne w ciągu dnia np. ibuprom- do kupienia bez recepty. Dorośli 400 mg 3 razy dziennie, dzieci chodzące -100 mg 2-3 razy dziennie, maluchy 50 mg najlepiej w postaci czopka.

6. Od 2-3 dnia, w przypadku występowania kaszlu, stosujemy u dorosłych, najlepiej kodeine 20-40 mg 2-3 razy dziennie. Azarinę, Thiocodin. W przypadku podrażnień gardła zmuszającego do kaszlu wystarczają zwykłe cukierki miętowe, anyżowe lub podobne, zwilżające śluzówki.

7. Tam gdzie to jest jeszcze możliwe, znajdują się apteki potrafiące wykonać leki na zlecenie, a nie drogerie, można pokusić się na przepisanie takich proszków:

Aspirini od 0.3 do 0.5 w zależności od masy ciała chorego

Chininum hydrochlor. 0.15

Codeinum phosphoricum od 0.01 do 0.05

Coffeini natr.benz 0.05

M.F.P. Dtd, No XXX

dawkowanie. 3- 4 razy dziennie.

8. W okresie zimowym warto spożywać takie produkty jak imbir, cebulę, czosnek. Najlepszy jest imbir, ponieważ nie pozostawia swoistego zapachu podczas oddychania. Ważne: tętno u osób chorych szczególnie starszych nie powinno przekraczać 100 uderzeń na minutę. Temperatura o jeden stopień wyższa od normalnej podnosi tętno o 10 uderzeń, czyli niepokoimy się jeżeli przy temperaturze np. 39 C tętno będzie wynosiło powyżej 100 uderzeń na minutę. Zawsze w takiej sytuacji prosimy lekarza.

Problem zaczyna się dopiero kiedy po 2-4 dniach objawy nie mijają ale nasilają się. W tej sytuacji konieczna jest konsultacja lekarska. Jeżeli zwolnienie nie jest potrzebne przesiadywanie w przychodniach jest wysoce szkodliwe. Przypominam, że wirusy się bardzo szybko dzielą i można „złapać” nową mutację wirusa. Więc cyrk zaczyna się od początku. Dzieci zawsze lepiej zostawić na ten tydzień w domu, aniżeli usilnie wysyłać je do szkoły lub przedszkola.

Jerzy Jaśkowski SFMRM Kontakt do autora: jjaskow@wp.pl