Nazistowska cenzura filmu o szczepieniach

Zapewne wiele osób słyszało o ostatnim skandalu okołoszczepiennym w USA.  Dr Andrew Wakefield (bohaterski brytyjski lekarz naukowiec, który jako pierwszy zwrócił uwagę  w literaturze naukowej na związek autyzmu ze szczepieniami, za co został profesjonalnie ukrzyżowany przez establiszment medyczny i kartele farmacji) zrobił film dokumentalny wspólnie z filmowcami, niezależnymi naukowcami  i lekarzami nt. szczepień.  Film pt. Vaxxed “from Cover up to Catastrophe”  ukazuje skandaliczną korupcję i kryminalne fałszerstwa w CDC, których celem było ukrywanie prawdy przed społeczeństwem o wielkiej toksyczności szczepień, odpowiedzialnych za bezprecedensowy w historii ludzkości medyczny holokaust milionów dzieci i ich tragiczne okaleczenie.  (CDC to amerykańska agencja rządowa kontroli chorób, która opracowuje kalendarze szczepień i jej oficjalnym zadaniem jest pilnowanie bezpieczeństwa szczepionek).

Wybitny aktor Robert de Niro, który ma syna chorego na autyzm poszczepienny, pierwotnie zgodził się pokazać film Vaxxed na swym festiwalu Tribeca, lecz pod groźbami karteli farmacji, CDC i skorumpowanego establishmentu medycznego film ten został zakazany, a De Niro musiał wycofać się z planu zaprezentowania go na festiwalu (http://www.ageofautism.com/2016/03/vaxxed-axed-from-tribeca-film-festival-under-enormous-pressure-to-censor-.html).

Jest to najbardziej skandaliczny przykład korporacyjnej cenzury, która godzi w konstytucyjne prawa Amerykanów, bowiem wolność słowa jest gwarantowana w pierwszej poprawce do Konstytucji USA.

Ta cenzura przypomina najgorsze czasy hitlerowskie i stalinowskie, kiedy  palono zakazane książki.  Ale, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.  Jak wiadomo, każda cenzura i zakaz tylko rozbudza społeczny apetyt na zdobycie zakazanego dzieła, więc doprowadziła do ogromnego wzrostu zainteresowania tym filmem na całym świecie.  Film stał się niezwykle popularny właśnie dzięki cenzurze, bo ludzie wiedzą, że tak agresywne ukrywanie prawdy o szczepieniach oznacza, że rzeczywiście są one bardzo szkodliwe.   Naturalnie,  w dzisiejszych czasach niemożliwe jest utajnianie prawdy na dłuższą metę, więc możemy być pewni, że film wkrótce dotrze do milionów ludzi na świecie.

W poniższym linku społeczna petycja do dyrektorów festiwalu  o przywrócenie pokazu filmu – w ciągu 2 dni zebrała ok. 30 000 podpisów, głównie od rodziców okaleczonych lub zabitych szczepieniami dzieci.  Można się dopisać.

https://www.change.org/p/tribeca-bring-vaxxed-back-to-tribeca).

http://www.naturalnews.com/053445_VAXXED_film_Robert_De_Niro_Tribeca_Festival.html

http://www.ageofautism.com/

http://www.naturalnews.com/053468_Sloan_Foundation_Nazi_eugenics_Sundance_film_festival.html,

http://www.naturalnews.com/053469_vaccines_autism_FDA_documents.html)

http://www.thedailysheeple.com/depopulation-test-run-75-of-children-who-received-vaccines-in-mexican-town-now-dead-or-hospitalized_032016

—————————–

Ja już tę petycję podpisałam, a wy?

Reklamy

Dyskryminacja zdrowych i epidemia poronień / Alarm: Ataki skorumpowanego establiszmentu medycznego

Dwie wiadomości od profesor Marii Doroty Majewskiej z amerykańskiej rządowej bazy zbierającej informacje o skutkach ubocznych szczepień The Vaccine Adverse Event Reporting System (VAERS)

Dyskryminacja zdrowych i epidemia poronień

Wcześniej przewidywałam, że mogą nastać czasy, gdy zdrowi ludzie nieszczepieni będą prześladowani przez chorych na choroby zakaźne szczepieńców. Wygląda, że już nastały takie czasy.

W przedszkolu w amerykańskim mieście Charlotte pięcioro dzieci zachorowało na ospę wietrzną wkrótce po szczepieniach.  Wiadomo, że osoby zaszczepione szczepionkami z żywych wirusów nie tylko same często zapadają na choroby, na które były szczepione, ale też stają się źródłem zarażeń dla tocznia.  I co zrobiło przedszkole w tej sytuacji?  Na zlecenie stanowego urzędu zdrowia, zamiast zarządzić kwarantannę chorych dzieci, poddało 21-dniowej kwarantannie 15 zdrowych nieszczepionych dzieci.

https://truthkings.com/15-unvaccinated-charlotte-children-banned-school/?utm_source=CCNewsletter&utm_medium=Email&utm_campaign=SchoolBans#

Wkrótce prawdopodobnie zdrowym dzieciom zakaże się bywać w miejscach publicznych, które będą zarezerwowane dla chorych szczepieńców.

…………….

Ostatnio otrzymałam niepokojące doniesienia, że w Polsce panuje epidemia wczesnych poronień lub urodzeń martwych płodów.  Przyczyn tego  zjawiska może być kilka, lecz najbardziej podejrzane są szczepienia.  Od kilkunastu lat wiadomo, że w krajach tzw.  „3 świata” podaje się kobietom szczepienia  przeciwtężcowe z dodatkiem ludzkiego hormonu gonadotropiny kosmówkowej (hCG).  Hormon ten, jest wytwarzany przez zarodek, a potem przez łożysko, umożliwia rozwój zarodka i utrzymanie ciąży. Dodanie hCG do szczepionek powoduje wytworzenie przez układ odpornościowy kobiety przeciwciał przeciw  temu hormonowi, co sterylizuje kobietę i uniemożliwia  utrzymanie przez nią ciąży.  Nie wiadomo jak długo trwa ta sterylizacja – niewykluczone, że przez całe płodne życie kobiety lub znaczną jego część.

Zgodnie z polskim kalendarzem szczepień nastolatkom w 19 r. życia podaje się szczepionkę Td. (tężec + dyfteryt, lub sam tężec).  Czy szczepionki te zawierają hCG?  Nie wiadomo, niektóre mogą zawierać, bo ten dodatek jest ukrywany przez producentów. Kobiety, które doznały wczesnych poronień powinny się zbadać w dobrym laboratorium immunologicznym na zawartość przeciwciał przeciw hCG w surowicy. Ich obecność będzie wskazywać, że otrzymała ona szczepionkę sterylizującą, i to może być podstawą do oskarżenia jej producenta oraz MZ o spowodowanie sterylizacji.  Inną przyczyną epidemii wczesnych poronień mogą być szczepienia HPV oraz przeciw grypowe – jak wykazują dane z bazy VAERS.  http://www.vitae.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=957:szczepionki-zwalczajce-ci&catid=144:4-milosc-rodzina-rzeczywistosc&Itemid=131

Oczywiście, nie można wykluczyć także innych embrio-toksycznych czynników środowiska: toksycznych kosmetyków (z akrylatami, dwutlenkiem  tytanu i innymi szkodliwymi substancjami), środków piorących, trujących dodatków do żywności,  witamin ze sztucznymi barwnikami i dwutlenkiem tytanu, a nawet  częstego używania telefonów komórkowych  przez ciężarne kobiety. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4416385/

Alarm: Ataki skorumpowanego establiszmentu medycznego na lekarki,

które wykazują się wyjątkową uczciwością, głęboką wiedzą lekarską n.t. szczepień, odwagą, oraz rzadko spotykaną empatią dla pacjentów.  Polscy rodzice powinni solidarnie stanąć w ich obronie.  Trzeba masowo pisać listy do Naczelnej Izby Lekarskiej (z kopiami do komisji zdrowia w Sejmie, MZ,  p. Premier i Prezydenta)  i żądać usunięcia  oraz ukarania skorumpowanych urzędników medycznych, którzy próbują  odebrać tym wspaniałym lekarkom prawo do  leczenia za to, że rzetelnie spełniają obowiązki lekarza i informują pacjentów, iż szczepienia mogą zabić i trwale okaleczyć – co oficjalnie podają w swych ulotkach producenci szczepionek, co podaje amerykańska rządowa baza danych (VAERS), oraz na co wskazują liczne wygrane procesy sadowe o odszkodowania za okaleczenia lub zgony poszczepienne, za które wypłacono już ponad miliardy $. Obrona tych dzielnych lekarek jest obowiązkiem moralnym wszystkich rodziców, kolegów lekarzy, obywateli.  Kiedy zabraknie takich odważnych i sumiennych lekarzy, nic nie stanie na przeszkodzie, żeby kartele farmacji oraz skorumpowani urzędnicy medyczni bezkarnie zabijali dla zysków miliony Polaków.

http://prawy.pl/28152-lekarki-alarmujace-o-skutkach-ubocznych-szczepien-zostana-pozbawione-praw-do-wykonywania-zawodu/

Kochający właściciel nie szczepi swoich zwierząt!

Przeglądanie statystyk mojego bloga bywa niekiedy bardzo kształcące. Lubię podejrzeć kto i skąd do mnie przychodzi i gdzie podano link do mojego bloga. Lubię poczytać dyskusję o problemie, o którym pisałam. Podążając po nitce do kłębka trafiłam na forum Miau, gdzie kiedyś znalazłam praktyczne rady dotyczące leczenia kotów srebrem koloidalnym (ta metoda nie jest zalecana przez adminów, jako rzekomo zatruwająca kocie nerki metalami ciężkimi, co jest bzdurą, bo chodzi o srebro koloidalne, a nie metaliczne). Kiedy tam dotarłam linku już nie było. Wygląda na to, że admini uznali mnie za ekstremistkę, a link za niepoprawny politycznie, ponieważ to forum lansuje szczepienie zwierząt na potęgę (można się domyślać, kto je sponsoruje).

Przeczytałam tam taką oto „mądrość”:

…szczepionka p/białaczce potrafi dawać powikłania w postaci pewnego rodzaju nowotworu – dlatego białaczkę szczepimy, wtedy kiedy jest taka konieczność np. kot wychodzący. A jeżeli szczepimy to zazwyczaj w łapkę lub ogon – w razie czego (powstania nowotworu) jest możliwość amputacji i uratowania życia kotu.

Ja, po przeczytaniu czegoś takiego natychmiast napisałabym „Q-wa, co takiego??? Szczepienie powoduje tak groźny, że aż wymagający amputacji nowotwór? W takim razie w życiu kota nie zaszczepię!”

Wydaje mi się to jedyną rozsądną reakcją na taką szokującą informację. Ale widocznie jestem wyjątkiem, bo pozostali najwyraźniej uznali, że amputacja łapki jest mniejszym problemem niż bliżej nieokreślone ryzyko zachorowania na kocią białaczkę. Miałam w swoim życiu kilka kotów, niektóre nawet dożyły sędziwego wieku, i żaden nigdy nie zachorował ani na białaczkę ani na żadną inną zakaźną plagę egipską, a jedynie na nerki, co było pewnie skutkiem podawania suchej karmy.

Dla mnie ta informacja nie jest nowa. Po raz pierwszy usłyszałam ją kilka lat temu w radiu TokFM z ust weterynarza, który wyjaśnił, że szczepić należy w łapkę, bo w razie wywiązania się nowotworu w miejscu, w które wstrzykuje się szczepionki łatwiej i bezpieczniej jest amputować łapkę (kotek poradzi sobie bez niej) niż całą łopatkę, co jest bardzo okaleczającym zwierzątko zabiegiem. Te rewelacje tak mnie zszokowały, że odrzuciłam pomysł szczepienia zwierząt raz na zawsze. Skoro mamy tak niezbity dowód na szkodliwość szczepień (jeśli to kogoś nie przekonuje to jakich argumentów trzeba jeszcze użyć???) to dlaczego szczepienia jeszcze nie zostały zdelegalizowane?

Jeśli jednak ktoś wciąż nie czuje się przekonany oto cytat z profesjonalnej strony Vet & Co Szczepienie w ogon (jak wynika z poniższych cytatów bynajmniej nie chodzi o jedną, trefną szczepionkę przeciwko białaczce, lecz o wszystkie szczepionki jakie podaje się kotom):

vetcoU jednego z dziesięciu kotów na wszystkie dziesięć tysięcy szczepionych przeciwko chorobom zakaźnym rozwija się nowotwór w miejscu iniekcji” – mówi prof. Julie Levy z University of Florida College of Veterinary Medicine. Jest to ciągle ogromny problem w prewencji kotów, mimo zaproponowanych przez American Association of Feline Practitioners (AAFP) względnie bezpiecznych dla życia zwierzęcia miejsc iniekcji (zaprezentowanych na ilustracji kolorem zielonym). W związku z tym prof. Levy wraz z zespołem ekspertów wskazali nowe miejsce szczepienia kotów – koniec ogona.

Według nich o wiele łatwiejszym, mniej inwazyjnym i lepiej znoszonym przez koty zabiegiem jest usunięcie końcówki ogona w przypadku wystąpienia nowotworu poszczepiennego, niż – jak do tej pory – operacje chirurgiczne kończyn, które są kosztowne, bolesne i w konsekwencji utrudniają zwierzęciu życie.

Badanie przeprowadzone przez zespół naukowców wykazało, że szczepienie w końcówkę ogona jest co najmniej tak samo skuteczne, jak zalecane do tej pory iniekcje w kończyny. Prof. Levy z zespołem mają nadzieję, że ta skuteczna alternatywa zostanie przyjęta przez praktyków z całego świata, dzięki czemu zmniejszy się cierpienie kotów związane z np. amputacją, a właściciele nie będą zmuszeni wydawać dużej ilości pieniędzy na kosztowne operacje chirurgiczne.

Badania zostały sfinansowane przez Maddie’s Fund, Merial Veterinary Scholars Program, oraz Harold H. Morris Trust Fund for Research in Diseases of Small Animals. Wyniki zostały zaprezentowane w październikowym wydaniu Journal of Feline Medicine and Surgery.

Źródło: http://veterinarynews.dvm360.com/dvm/Veterinary+news/Tail-vaccination-may-lead-to-better-cancer-treatme/ArticleStandard/Article/detail/827339?contextCategoryId=378

I podobna wiadomość ze strony koty.pl Szczepienie kota w ogon – nowa moda czy konieczność?

W jaką część ciała szczepimy koty? W Polsce najczęściej w górną część tylnej kończyny. Odchodzi się od szczepień w kark czy tułów. Według najnowszych zaleceń stowarzyszenia lekarzy weterynarii w USA zaleca się szczepienie nisko w łapę – poniżej kolana lub łokcia, by maksymalnie zminimalizować ryzyko rozwoju mięsaka poszczepiennego, a w razie gdy się pojawi – uratowania życia kota poprzez radykalny zabieg, amputację kończyny z rozwijającym się nowotworem. Naukowcy z Uniwersytetu Florydzkiego proponują alternatywną metodę szczepień – w koci ogon.

Według badaczy z Florydy u jednego do dziesięciu kotów na 10 tysięcy szczepień rozwija się mięsak poszczepienny. Ale szczepienia nadal są konieczne, gdyż ryzyko śmierci nieszczepionego kota wskutek infekcji jest znacznie większe niż wystąpienie nowotworu w miejscu injekcji.

W materiale opublikowanym w październiku w Journal od Feline Medicine and Surgery zespół specjalistów w dziedzinie kocich chorób zakaźnych publikuje wyniki badań, według których szczepienie kotów w końcową część ogona jest tak samo skuteczne i dobrze chroniące przed chorobami zakaźnymi jak tradycyjne szczepienie w łapę oraz równie dobrze tolerowane przez organizm zwierzęcia. W razie rozwoju nowotworu poszczepiennego zabieg amputacji ogona jest stosunkowo łatwy, bezpieczny dla kota i znacznie mniej inwazyjny niż w przypadku konieczności amputacji łapy oraz wiąże się z mniejszym bólem.

Jeszcze nieprzekonani?

No to przeczytajcie, co w komentarzach w moim blogu napisała MałaMi:

To co napiszę nie dotyczy dziecka ale szczenięcia (dla mnie jest jak członek rodziny), ponieważ stałam się posiadaczką szczeniaka musiałam zaszczepić go od chorób szczenięcych, szczepionka obejmuje co najmniej kilka chorób, szczenie ważyło 30kg w dziesięć minut po podaniu straszny pisk i pies nie reaguje na wołanie, kolejne trzy minuty to skurcz mięśni i zatrzymanie krążenia, pies zaczyna umierać – weterynarz stwierdził wstrząs powodem jest obce białko które dodają do szczepionek, organizm psa walczy ze szczepionką. Dobrze że weterynarz był myślący to uratował mi psa teraz jest kolejne szczepienie a mi udało się doczytać że teraz może być taka reakcja na każdą szczepionkę.

Pies ma co jakiś czas plątanie się nóg i jest bardziej ospały, chwilami nieobecny.

Reakcja poszczepienna ujawniła się nawet u psa który miał 3miesiące i sporą wagę, a co mówić o dziecku które waży 2-3 kg. Mogę tylko współczuć rodzicom.

Drgawki padaczkowe u 3 letniego zdrowego psa, 3 dni po szczepionce przeciwko leptospirozie!

Prowacki na pewno powiedzą, że pies chce zwrócić na siebie uwagę i symuluje – tak w każdym razie mówili o dziewczynkach, które miały ciężkie konwulsje po Gardasilu.

Nowe obowiązkowe (zabójcze) szczepienia dla wcześniaków

Prof. Maria Dorota Majewska (VAERS)

Establiszment szczepienny narzuca polskim niemowlętom, zwłaszcza wcześniakom, kolejne toksyczne szczepienia przeciw pneumokokom (pneumo), za które zapłaci podatnik.   Szczepienia te są najbardziej zabójcze ze wszystkich, jak wykazują dane zebrane w amerykańskiej bazie VAERS (pokazane poniżej w tabelach 1 i 2). Kiedy dodamy zgony spowodowane przez różne typy szczepionek przeciw pneumokokom (tabela 1), to otrzymamy liczbę 1732 – czyli więcej zgonów niż powodują inne szczepienia.  Ponieważ zgłaszanych jest tylko od 1 do 5% wszystkich przypadków powikłań, tzn. liczby zgonów po tych szczepieniach mogły wynosić dziesiątki tysięcy w samych tylko USA.

Tabela 2 pokazuje liczby zgonów po szczepieniach pneumo w różnych grupach wiekowych.  Widzimy, że najbardziej śmiercionośne są te szczepienia dla niemowląt poniżej 6 miesiąca życia.  Druga silnie narażona na poszczepienną śmierć grupa to osoby po 65 r życia.  I dla tych właśnie populacji szczepienia pneumo są najbardziej usilnie zalecane. Można więc sobie wyobrazić prawdopodobne pogromy wcześniaków, kiedy wprowadzi się te szczepienia jako „obowiązkowe”.

Szczepienia te wprowadzono do polskiego kalendarza szczepień na podstawie badań klinicznych przeprowadzonych m.in. w Polsce.   Poniżej link do takiego badania wykonanego na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi. (Z linku można dotrzeć do pełnej  publikacji.)  Badanie było sponsorowane przez firmę Pfizer, producenta szczepionki pneumo 7–walentnej  (PCV7).

Badanie przeprowadzono na 60 wcześniakach, które otrzymały 4 dawki szczepionki PCV7 w 2, 4, 6 i 16 miesiącu życia. Polegało ono wyłącznie na pomiarze poziomu przeciwciał. Praca ma wiele nieprawidłowości, które powinny ją zdyskwalifikować, lecz jako sponsorowana przez firmę farmaceutyczną została opublikowana w korporacyjnym piśmie naukowym (Elsevier-Taiwan), znanym z oszustw wydawniczych na wielką skalę.  Wymienię tu kilka podejrzanych aspektów tej pracy. Nigdzie w publikacji nie ma informacji ilu pacjentom wstępnie podano te szczepionki i ilu odpadło z badania (tzn. zmarło lub miało poważne powikłania).  A to jest wymóg sine qua non każdej rzetelnej klinicznej publikacji naukowej.  Typowo w badaniach klinicznych leków znaczna część pacjentów odpada w trakcie ich prowadzenia z powodu powikłań lub zgonów.  W przypadku wcześniaków należy oczekiwać wielu poważnych powikłań (sądząc z danych  VAERS), więc brak informacji o nich jest bardzo podejrzany i niedopuszczalny.  W publikacji nie ma też mowy, czy rodzice wyrazili zgodę na to, żeby ich dzieci zostały poddane tym badaniom, więc można podejrzewać, że były one zaszczepione bez tej zgody – czyli nielegalnie.  Łatwo można było dodać eksperymentalną szczepionkę do koktajlu innych szczepień „obowiązkowych”, nie powiadamiając o tym rodziców. W publikacji podano tylko, że badanie było zatwierdzone przez Komitet Etyki uniwersytetu, lecz nie podano zgodnie z jakimi ustawami, kodeksami i rozporządzeniami polskimi oraz europejskimi je zatwierdzono (co jest wymagane w tego typu publikacjach).  Brak w publikacji krytycznych danych wymaganych do prowadzenia badań klinicznych z lekami każe wątpić w standardy etyczne tejże komisji. Wreszcie, bardzo podejrzane są same wyniki, wg których immunogenność tej szczepionki u polskich wcześniaków była znacznie większa niż obserwowana w podobnych badaniach europejskich. Ma to sugerować, iż polskie dzieci są odmieńcami genetycznymi w Europie, a raczej sugeruje, że badanie mogło być zmanipulowane.  Wszystkie niedociągnięcia i podejrzane elementy tej publikacji sugerują, że – jak większość prac sponsorowanych przez firmy farmaceutyczne – mogła być ona zafałszowana dla zysków, a więc jest całkowicie niewiarygodna.  Rodzice oraz lekarze muszą zdawać sobie z tego sprawę zanim zaszczepią swoje czy cudze dzieci tymi groźnymi szczepionkami.

Trzeba też mieć świadomość, że większość „zachodnich” szczepionek jest dziś produkowana w Chinach czy Indiach, w niekontrolowanych warunkach (co przyznała amerykańska agencja leków FDA) i nigdy nie wiadomo co naprawdę się znajduje w danej fiolce czy strzykawce.

pneumo1 pneumo2

Napisali do mnie dziennikarze z państwowej (?) telewizji

z grzecznym zapytaniem, czy mogłabym ich skontaktować z jakimś nieszczepiącym rodzicem lub wypowiedzieć się osobiście, bo przygotowują program o szczepieniach i potrzebują pomocy.

Nie mogli, biedacy, trafić gorzej…

Nie występuję w TV, bo wbrew pozorom nie jestem wystarczająco mocna w gębie. Wolę pisać, bo tekst mogę dowolnie przeredagowywać, a jak coś powiem, to już tego nie zmienię. Poza tym nie jestem rodzicem, lecz babcią, więc się nie nadaję. Przez chwilę zastanawiałam się, czy podać im namiary na rodziców, którzy są otrzaskani w telewizyjnych bojach z agentami BigPharma, ale postukałam się w głowę, bo oto, w cudowny sposób, nadarzyła mi się niezwykła okazja napisania do dziennikarzy z telewizji! Oczywiście mogłabym napisać do TV z własnej inicjatywy, ale pewnie nikt by tego nie przeczytał poza jakąś sekretarką, która wywaliłaby mój mail do kosza. A tak, mam szansę, że to, co napiszę trafi tam, gdzie trafić powinno!!!

A jednak Bóg istnieje!

Napisałam więc co następuje:

Witam,

nie rozumiem w ogóle idei tego programu. Czy ….. TVP chce poznać obiektywną prawdę na temat szkodliwości szczepień, czy raczej zamierza urządzić kolejne, krwawe telewizyjne widowisko, w którym, niczym gladiatorzy na stadionie, przeciwnicy i zwolennicy szczepień będą sobie wzajemnie urywać łby i razić się argumentami typu „strzyżono-golono”?

Dziennikarska rzetelność wymaga osobistego i bardzo pilnego śledztwa w tej sprawie. Śledztwa dziennikarskiego nie prowadzi się przed kamerami, stawiając naprzeciwko siebie bezbronnego rodzica, który jest zastraszany perspektywą wprowadzenia totalitarnego przymusu szczepień pod groźbą pozbawienia go praw rodzicielskich i bezczelnego handlarza medykamentów, dla którego dzieci są tylko i wyłącznie kadłubem, w który wstrzykuje się szczepionki i liczy się złoto wpadające do kabzy.

Zacznijcie od zadania sobie logicznego pytania: czy jest możliwe, żeby rodzice chcieli szkodzić swoim dzieciom? Czy rodzice kiedykolwiek w dziejach świata działali na zgubę swoich własnych dzieci, pragnąc, żeby chorowały na choroby zakaźne i umierały? To się nigdy i nigdzie nie zdarzyło! Rodzice zawsze chcą wyłącznie dobra swoich dzieci. W takim razie dlaczego tak bardzo bronią się przed szczepieniami? Skoro szczepienia chronią przed chorobami i śmiercią i są „za darmo”, to do punktów szczepień powinna stać długa kolejka rodziców. Dlaczego na rodziców trzeba nakładać grzywny i grozić im pozbawieniem ich praw rodzicielskich, żeby zmusić ich do przyjęcia tego dobrodziejstwa „za darmo”? Nie wpadło wam do głowy, żeby przeprowadzić rzetelne śledztwo w tej sprawie?

Nie interesuje was, kto za tym stoi i jaka wielka kasa napędza ten biznes, że wygląda na to, że nawet rząd został kupiony? Jako dziennikarze z (rzekomo) państwowej telewizji powinniście sami zbadać tę potworną aferę, a nie napuszczać na siebie przed kamerami ofiary i oprawców, żeby sobie wzajemnie głowy urywali.

„Eksperci” medyczni biorą ogromną kasę za reklamowanie i zachwalanie szczepionek, a spanikowani rodzice są bezradni wobec potężnej machiny biurokratyczno-politycznej, która za tym stoi. Ludzi z BigPharma stać na to, żeby kupić każdego polityka, każdego ministra, każdego urzędnika, każdego dziennikarza i każdego lekarza.

A jeśli chcecie porozmawiać z osobami bardzo kompetentnymi i znającymi całą prawdę na temat szkodliwości szczepień to zaproście doktora Jerzego Jaśkowskiego z Gdańska i profesor Marię Dorotę Majewską z Vaccine Adverse Event Reporting System (VAERS) oraz prawnika Fundacji Stop NOP Przemysława Cuske, który dokładnie zbadał ten temat (adresu nie znam, ale można go zdobyć pisząc do Fundacji). Oni przedstawią wam wszystkie statystyki i dane naukowe na ten temat, dzięki czemu nie będziecie musieli pytać zdezorientowanych i przerażonych rodziców, którzy wiedzą tylko to, co widzą i co zdołają wyczytać w necie (wy też moglibyście, gdybyście chcieli).