Czy potrzebujemy wielkiej debaty na temat szczepień?

Można przestać wierzyć, ale nie można przestać wiedzieć – Tao

Urządźmy wielką, ogólnonarodową debatę, żeby ustalić czy 2+2=4.

Tylko po co?

Komu jest potrzebne, żeby przekonać cały naród, że 2+2=5? Albo 6?

Jedzcie g…., miliony much nie mogą się mylić?

W telewizji od lat toczą się burzliwe debaty z udziałem rodziców i lekarzy i co to zmieniło? Poszkodowani, zdruzgotani rodzice opowiadają o wielkim dramacie, jakim była utrata zdrowia, a nawet życia ich dzieci po szczepieniu, a „eksperci” zawsze odpowiadają to samo: „nie ma żadnych dowodów na związek szczepienia z chorobą lub śmiercią dziecka; to jest przypadkowa korelacja; szczepienia uratowały ludzkość przed zagładą z powodu epidemii i szczepić musimy, nawet pod przymusem; szczepionki to najlepiej przebadane preparaty i są w pełni bezpieczne”. Program wywołuje wielkie emocje (po to właśnie jest robiony!), a gdzie są emocje tam nie ma rozumu. Każda kolejna debata (a były ich już pewnie tysiące!) kończy się zwycięstwem wakcynologów i przegraną rodziców. I trwa to od lat, do znudzenia, wciąż tak samo…

Prawda nie zależy od tego, na co nawrócą nas misjonarze szczepionkarskiej sekty ani od tego, do czego damy się przekonać ludziom, których każą nam traktować jako medyczne autorytety, ani tym bardziej od tego, za czym w demokratycznym głosowaniu opowie się ogłupiony wakcynologicznymi sofizmatami naród.

Żadna debata ani żaden konsensus czy kompromis osiągnięty po długich i burzliwych dyskusjach nie zmieni faktu, że 2+2=4. Ale czasem udaje się kogoś nawrócić na WIARĘ, że 2+2=5 lub 10.

W debacie nie chodzi o prawdę, lecz o zwycięstwo. O pokazanie, kto jest mocniejszy w gębie, kto lepiej opanował sztukę robienia wariata z przeciwnika, kto lepiej wykręca kota ogonem i kto góruje bezczelnością w szafowaniu kłamstwami i powoływaniu się na jakieś skorumpowane pseudo-badania.

Największym problemem dzisiejszego świata jest wszechobecna korupcja. Korporacje farmaceutyczne kupują lekarzy płacąc im za wysoką wyszczepialność i za niezgodne z przeznaczeniem przepisywanie najnowszych leków, a co gorsze uczonych, płacąc im za fałszowanie badań naukowych. Kupują również ekspertów i rzeczoznawców sądowych. Bo dziś bogiem jest pieniądz i kariera. Sumienie, przyzwoitość czy moralność to niemodne słowa.

Prawda jest tylko jedna, a (sponsorowanych) kłamstw są miliardy.

Nie zamierzam brać udziału w debatach z trollami nie dlatego, że nie mam argumentów na obronę swoich racji ani nie dlatego, że boję się, że uda im się mnie nawrócić na ich wiarę, lecz tylko i wyłącznie dlatego, że całą znaną mi wiedzę o szkodliwości szczepień i rockefellerowskiej pseudomedycyny udostępniam na tym blogu zupełnie za darmo. Kto chce się z nią zapoznać może to zrobić o dowolnej porze dnia lub nocy. Ja nie muszę tego powtarzać w nieskończoność w żadnej jałowej i bezsensownej dyskusji.

Medycyna rockefellerowska to biznes przynoszący największe na świecie zyski! Nawet lepsze niż narkotyki i prostytucja razem wzięte! Tu chodzi wyłącznie o wielką kasę z pseudo-leków, pseudo-leczenia, szczepień i powodowanych przez nie ciężkich chorób przewlekłych.

Rodzicu, w dobie powszechnej korupcji nauki nie możesz wierzyć nikomu! Musisz być Sherlockiem Holmesem i osobiście wszystko badać. Uczelnie medyczne są sponsorowane przez BigPharma i przez wielkie korporacje produkujące bezwartościową „żywność” sprzedawaną po niskich cenach w hipermarketach. Nie wierz w ani jedno słowo, które tu napisałam. Sprawdź wszystko dokładnie! Poznaj prawdę, bo jeśli tego nie zrobisz narazisz siebie i swoje dzieci na poważne problemy. Rozejrzyj się wokół i popatrz przytomnie na to, co się dzieje. Stan zdrowia polskich dzieci jest katastrofalny i z każdym rokiem jest coraz gorzej. Odkryj samodzielnie dlaczego tak się dzieje i zrób wszystko, żeby twoja rodzina nie powiększyła tej tragicznej statystyki.

Polska: Kraj chorych dzieci. Plagą są choroby przewlekłe

Badania naukowe nie pozostawiają złudzeń – dzieci nieszczepione są zdrowsze niż szczepione

Nie wierz lekarzom, politykom, farmaceutom ani innym autorytetom, a zwłaszcza mainstreamowym mediom, które również są kupione. Sprawdzaj kto im płaci. Nie sugeruj się tym, że jakiś lekarz został oczerniony przez media i pozbawiony prawa do wykonywania zawodu. Prawie na pewno stało się tak nie dlatego, że był to zły lekarz, który zabijał pacjentów. Wręcz przeciwnie! Niemal na pewno ten lekarz, w przeciwieństwie do jego stosujących się do obowiązujących procedur kolegów, miał niemal zerową śmiertelność. Jego wina polegała jedynie na tym, że procedur stosować nie chciał, ponieważ chciał uczciwie i skutecznie przywracać zdrowie. Wolał użyć askorbinianu sodu, wyciągów z ziół lub homeopatii, a to z punktu widzenia rockefellerowskiej medycyny jest grzech śmiertelny, za który grozi spalenie na stosie. Te metody są za tanie, BigPharma na nich nie zarobi, a co więcej pacjent wyleczony to klient stracony. Tej owcy nie da się dłużej doić ani strzyc, bo ta owca przestała być owcą i stała się istotą rozumną, która sama jest odpowiedzialna za zdrowie swoje i swoich dzieci.

Zdrowie jest zbyt cenne, żeby powierzać je lekarzom, którzy zarabiają nie na zdrowiu, lecz na chorobach. Im więcej chorób, im cięższe i bardziej nieuleczalne tym lepiej dla lekarza, bo w tym biznesie nie chodzi o to, żeby wyleczyć i stracić źródło dochodu, lecz żeby leczyć długo, nieskutecznie i powodując kolejne, ciężkie choroby. Tylko w ten sposób kręci się ten biznes. Nie bądź głupi i nie daj się zabić dla czyjegoś zarobku!

Każdy odpowiedzialny rodzic musi samodzielnie zdobywać rzetelną wiedzę o zdrowiu.

Nie tylko o ryzyku, jakie niosą szczepienia, ale o tym, jak w naturalny sposób zadbać o odporność organizmu dziecka, skąd się wzięła obecna „epidemia” chorób przewlekłych (padaczki, nowotwory, alergie, cukrzyca itp.) i jak nakręca się szczepionkowy marketing strasząc matki wyimaginowanymi chorobami. To wymaga wielu godzin szukania informacji, słuchania wykładów i czytania artykułów, pamiętając przy tym cały czas o korupcji nauki! Zawsze sprawdzaj, z jakimi dziedzinami przemysłu ma powiązania autor lub kto sponsoruje „renomowane pismo naukowe”. Czy wiesz o tym, że pisma naukowe utrzymują się z reklam? Czy widzisz, co tam jest reklamowane? Jeśli nie widzisz, to ci pokażę: leki i szczepionki! Żeby nie stracić dochodów pismo musi publikować tylko to, co przynosi zyski reklamodawcy, a nie to, co reklamodawcę pozbawia dochodów. Dlatego nie znajdziesz tam informacji o niczym, co pochodzi z natury i jest za darmo, bo rośnie w przydrożnym rowie lub zjada się (a raczej powinno się zjadać) codziennie na obiad.

NIE POTRZEBUJEMY DEBAT, POTRZEBUJEMY WIEDZY! Wiedzy nie wypracowuje się na drodze konsensusu ani demokratycznego głosowania. Skorumpowana większość może zagłosować, że 2+2=5, a 2000 skorumpowanych, znanych z TV uczonych może poświadczyć, że białe jest czarne, ale czy to zmieni stan faktyczny?