Odszkodowania za NOPy i grypa

Prof. Maria Dorota Majewska (VAERS)

Rząd amerykański wypłacił już ok. 4 miliardy $ odszkodowań za okaleczenia i zabójstwa szczepienne. Oczywiście jest to tylko kropla w morzu, bo jedynie niewielki procent okaleczonych szczepionkami osób zgłasza się o odszkodowania do specjalnego sądu i niewiele osób jest dostatecznie zamożnych oraz wykształconych, by wynająć drogich prawników i skutecznie przedstawiać dowody okaleczeń poszczepiennych. Gdyby uczciwie rozpatrzono wszystkie uzasadnione pozwy, to liczby odszkodowań byłyby niewyobrażalne i wynosiłyby setki miliardów $. Warto zwrócić uwagę, że najwięcej rekompensat wypłacono za szczepienia grypowe oraz DTP.

Oczywiście, rząd wypłaca odszkodowania z pieniędzy podatników, a sprawcy tych medycznych zbrodni – kartele farmaceutyczne – nie ponoszą za nie żadnych kar i kosztów. Czyli obywatele płacą dwukrotnie – raz własnym zdrowiem lub życiem przyjmując szczepienia, a dwa – pokrywając prawne koszty przestępstw firm farmaceutycznych i urzędników wymuszających szczepienia.

https://www.hrsa.gov/sites/default/files/hrsa/vaccine-compensation/monthly-website-stats-2-01-18.pdf

Zadziwiające, że obecna rzekoma epidemia grypy i raportowane w mediach dziesiątki/setki zgonów na grypę dotyczą tylko USA, a w Europie jest mało takich zachorowań i zgonów. Przy czym media milczą o tym, że większość chorych lub zmarłych to są/były osoby zaszczepione. Wyjaśnienie tego zjawiska wydaje się prozaiczne – otóż w USA establiszment medyczny i media agresywnie propagują szczepienia grypowe, a w Europie mało ludzi się szczepi, więc odszczepienne wirusy nie są rozprzestrzeniane. Wielką tragedią jest to, że w USA głównie ubogie i naiwne matki są przymuszane do szczepień swych dzieci, także niemowląt i płodów, czego żniwem jest duża ich śmiertelność. Wykształcone i zamożne matki rzadko szczepią. Nie szczepią się też politycy. Ostatnio wyznał to prez. Trump, a wcześniej prez. Bush powiedział „in our family we don’t do vaccines”.

Reklamy

Dr Daniel Neides – alopata, który ze łzami w oczach przeprasza rodziców

Większość lekarzy szczerze pragnie dobra swoich pacjentów, ale na studiach nie uczą się skutecznego leczenia, a jedynie sposobów zarządzania chorobą. Pielęgnuje się chorobę, a nie zdrowie! Nikogo nie interesuje przyczyna choroby, a przecież, gdyby ją usunąć pacjent powróciłby do zdrowia. Byłoby to oczywiście korzystne dla pacjentów, ale tragicznie dla BigPharma i całego systemu medycznego, który żyje z leczenia, a nie z wyleczenia. Wyleczenie oznacza utratę klienta, a więc zarobków, które generuje kupując leki i korzystając z badań, zabiegów, protez itp.

Lekarzy nie uczy się również niczego na temat szczepień. Nie mają pojęcia o składzie szczepionek, o ich skutkach ubocznych ani o świadomej zgodzie. Jedyną rzeczą, którą muszą wkuć na blachę w czasie studiów jest kalendarz szczepień.

Dr Daniel Neides wprawdzie uwielbiał swoich pacjentów, ale przez długie lata pielęgnował ich choroby tak, jak go nauczono. Wierzył, że wszystkie choroby są nieuleczalne, a szczepienia ratują życie. Jego przebudzenie zaczęło się, gdy zetknął się medycyną komplementarną i odkrył, że choroby jednak można skutecznie leczyć. Drugim etapem było doświadczenie ze szczepieniem na grypę, do którego został zmuszony pod groźbą utraty pracy. Mimo, że wybrał szczepionkę bez rtęci, pochorował się bardzo ciężko, podobnie jak inni pracownicy przychodni, zaszczepieni tą samą szczepionką. Jego pracodawca tolerował jego flirt z tym rodzajem medycyny, jednak kiedy napisał bardzo poczytny artykuł podważający zasadność szczepienia noworodków przeciwko WzW B rozpętało się piekło, które zakończyło się jego zwolnieniem z pracy.

Dr Daniel Neides ujawnia brudne sekrety przemysłu farmaceutycznego, szantażowanie i zastraszanie niepokornych lekarzy groźbą zwolnienia z pracy i oszustwo, zwane medycyną alopatyczną. I przede wszystkim, przeprasza swoich pacjentów za to, że tak długo był nieświadomy komu służył i co robił.