Napisali do mnie dziennikarze z państwowej (?) telewizji

z grzecznym zapytaniem, czy mogłabym ich skontaktować z jakimś nieszczepiącym rodzicem lub wypowiedzieć się osobiście, bo przygotowują program o szczepieniach i potrzebują pomocy.

Nie mogli, biedacy, trafić gorzej…

Nie występuję w TV, bo wbrew pozorom nie jestem wystarczająco mocna w gębie. Wolę pisać, bo tekst mogę dowolnie przeredagowywać, a jak coś powiem, to już tego nie zmienię. Poza tym nie jestem rodzicem, lecz babcią, więc się nie nadaję. Przez chwilę zastanawiałam się, czy podać im namiary na rodziców, którzy są otrzaskani w telewizyjnych bojach z agentami BigPharma, ale postukałam się w głowę, bo oto, w cudowny sposób, nadarzyła mi się niezwykła okazja napisania do dziennikarzy z telewizji! Oczywiście mogłabym napisać do TV z własnej inicjatywy, ale pewnie nikt by tego nie przeczytał poza jakąś sekretarką, która wywaliłaby mój mail do kosza. A tak, mam szansę, że to, co napiszę trafi tam, gdzie trafić powinno!!!

A jednak Bóg istnieje!

Napisałam więc co następuje:

Witam,

nie rozumiem w ogóle idei tego programu. Czy ….. TVP chce poznać obiektywną prawdę na temat szkodliwości szczepień, czy raczej zamierza urządzić kolejne, krwawe telewizyjne widowisko, w którym, niczym gladiatorzy na stadionie, przeciwnicy i zwolennicy szczepień będą sobie wzajemnie urywać łby i razić się argumentami typu „strzyżono-golono”?

Dziennikarska rzetelność wymaga osobistego i bardzo pilnego śledztwa w tej sprawie. Śledztwa dziennikarskiego nie prowadzi się przed kamerami, stawiając naprzeciwko siebie bezbronnego rodzica, który jest zastraszany perspektywą wprowadzenia totalitarnego przymusu szczepień pod groźbą pozbawienia go praw rodzicielskich i bezczelnego handlarza medykamentów, dla którego dzieci są tylko i wyłącznie kadłubem, w który wstrzykuje się szczepionki i liczy się złoto wpadające do kabzy.

Zacznijcie od zadania sobie logicznego pytania: czy jest możliwe, żeby rodzice chcieli szkodzić swoim dzieciom? Czy rodzice kiedykolwiek w dziejach świata działali na zgubę swoich własnych dzieci, pragnąc, żeby chorowały na choroby zakaźne i umierały? To się nigdy i nigdzie nie zdarzyło! Rodzice zawsze chcą wyłącznie dobra swoich dzieci. W takim razie dlaczego tak bardzo bronią się przed szczepieniami? Skoro szczepienia chronią przed chorobami i śmiercią i są „za darmo”, to do punktów szczepień powinna stać długa kolejka rodziców. Dlaczego na rodziców trzeba nakładać grzywny i grozić im pozbawieniem ich praw rodzicielskich, żeby zmusić ich do przyjęcia tego dobrodziejstwa „za darmo”? Nie wpadło wam do głowy, żeby przeprowadzić rzetelne śledztwo w tej sprawie?

Nie interesuje was, kto za tym stoi i jaka wielka kasa napędza ten biznes, że wygląda na to, że nawet rząd został kupiony? Jako dziennikarze z (rzekomo) państwowej telewizji powinniście sami zbadać tę potworną aferę, a nie napuszczać na siebie przed kamerami ofiary i oprawców, żeby sobie wzajemnie głowy urywali.

„Eksperci” medyczni biorą ogromną kasę za reklamowanie i zachwalanie szczepionek, a spanikowani rodzice są bezradni wobec potężnej machiny biurokratyczno-politycznej, która za tym stoi. Ludzi z BigPharma stać na to, żeby kupić każdego polityka, każdego ministra, każdego urzędnika, każdego dziennikarza i każdego lekarza.

A jeśli chcecie porozmawiać z osobami bardzo kompetentnymi i znającymi całą prawdę na temat szkodliwości szczepień to zaproście doktora Jerzego Jaśkowskiego z Gdańska i profesor Marię Dorotę Majewską z Vaccine Adverse Event Reporting System (VAERS) oraz prawnika Fundacji Stop NOP Przemysława Cuske, który dokładnie zbadał ten temat (adresu nie znam, ale można go zdobyć pisząc do Fundacji). Oni przedstawią wam wszystkie statystyki i dane naukowe na ten temat, dzięki czemu nie będziecie musieli pytać zdezorientowanych i przerażonych rodziców, którzy wiedzą tylko to, co widzą i co zdołają wyczytać w necie (wy też moglibyście, gdybyście chcieli).

Advertisements

2 myśli nt. „Napisali do mnie dziennikarze z państwowej (?) telewizji

  1. Takich programów, w których ścierają się ze sobą rodzice i lekarze prowacki jest multum. Po co chcą robić jeszcze jeden taki sam? Niech się wezmą za robotę do której zostali powołani. Dziennikarze powinni tropić afery i demaskować korupcję. A ci tylko chcą udawać, że coś robią. To służy jedynie skłócaniu społeczeństwa. Ale pewnie o to właśnie chodzi?

Jeśli twój komentarz się nie ukazał zajrzyj do Zasad komentowania bloga

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s